Widzew pożegnał obrońcę. Ostatni raz zagrał w listopadzie

Mikołaj Duda

03 marca 2026, 14:34 • 2 min czytania 11

Reklama
Widzew pożegnał obrońcę. Ostatni raz zagrał w listopadzie

W ostatnich dniach sporo się mówi o zwolnieniu z Widzewa Łódź Igora Jovićevicia. Na razie nastąpiło jednak inne pożegnanie. Za porozumieniem stron klub rozwiązał kontrakt z zawodnikiem, który nie mógł liczyć na regularne występy. W tym roku na boisku nie pojawił się nawet na moment.

Widzew w oficjalnym komunikacie przekazał, że za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Peterem Therkildsenem. Duńczyka pod koniec minionego roku z gry wykluczył uraz uda. Nawet gdy wrócił już do zdrowia, to nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w składzie. Igor Jovićević większym zaufaniem darzy Marcela Krajewskiego oraz sprowadzonego w zimowym okienku transferowym Carlosa Isaaca.

Reklama

Widzew rozwiązał kontrakt z zawodnikiem. Nie miał szans na regularne występy

Peter Therkildsen początkowo był do Widzewa tylko wypożyczony ze szwedzkiego Djurgarden. W rundzie wiosennej zeszłego sezonu w swoich 11 występach pokazał się z na tyle dobrej strony, że klub zdecydował się go wykupić i podpisać kontrakt do końca czerwca 2027 roku.

Obecne rozgrywki 27-latek zaczął w podstawowym składzie i nawet zaliczył asystę w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, jednak w przez kilka następnych tygodni zmagał się z kontuzją uda. Gdy wrócił do zdrowia, to zdarzyło mu się cztery razy wystąpić od pierwszej minuty, ale łatał dziurę na lewej obronie. Na jego pozycji pewne miejsce miał Marcel Krajewski oraz były mecze, w których na prawą stronę defensywy był przesuwany nominalny stoper, Stelios Andreou.

Reklama

Jak się okazało, ostatnim występem Therkildsena w barwach Widzewa było wejście na samą końcówkę starcia z Legią. Tydzień później całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych, a następnie z gry do końca roku wyeliminował go kolejny uraz uda.

Łódzki klub zimowe okienko transferowe wykorzystał na sprowadzenie zawodników na oba boki obrony. Na lewy Christopher Cheng, a na prawy Carlos Isaac. Przez to Duńczyk, mimo że już był w pełni zdrowy, nie miał szans na grę. W tym roku nawet na sekundę nie pojawił się na placu gry. Dwukrotnie przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych, a w pozostałych przypadkach nawet nie znalazł się w kadrze meczowej.

Łącznie dla Widzewa zagrał w 20 meczach, strzelił jednego gola oraz zaliczył trzy asysty.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

11 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa