W ostatnich dniach sporo się mówi o zwolnieniu z Widzewa Łódź Igora Jovićevicia. Na razie nastąpiło jednak inne pożegnanie. Za porozumieniem stron klub rozwiązał kontrakt z zawodnikiem, który nie mógł liczyć na regularne występy. W tym roku na boisku nie pojawił się nawet na moment.
Widzew w oficjalnym komunikacie przekazał, że za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Peterem Therkildsenem. Duńczyka pod koniec minionego roku z gry wykluczył uraz uda. Nawet gdy wrócił już do zdrowia, to nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w składzie. Igor Jovićević większym zaufaniem darzy Marcela Krajewskiego oraz sprowadzonego w zimowym okienku transferowym Carlosa Isaaca.
Po roku spędzonym w Łodzi Peter Therkildsen żegna się z Klubem 🔚
Dziękujemy za grę dla Widzewa i życzymy powodzenia w dalszej karierze! ✊🏻
Przeczytaj: https://t.co/qaxY3RJ3tI pic.twitter.com/6DENob6KED
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) March 3, 2026
Widzew rozwiązał kontrakt z zawodnikiem. Nie miał szans na regularne występy
Peter Therkildsen początkowo był do Widzewa tylko wypożyczony ze szwedzkiego Djurgarden. W rundzie wiosennej zeszłego sezonu w swoich 11 występach pokazał się z na tyle dobrej strony, że klub zdecydował się go wykupić i podpisać kontrakt do końca czerwca 2027 roku.
Obecne rozgrywki 27-latek zaczął w podstawowym składzie i nawet zaliczył asystę w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, jednak w przez kilka następnych tygodni zmagał się z kontuzją uda. Gdy wrócił do zdrowia, to zdarzyło mu się cztery razy wystąpić od pierwszej minuty, ale łatał dziurę na lewej obronie. Na jego pozycji pewne miejsce miał Marcel Krajewski oraz były mecze, w których na prawą stronę defensywy był przesuwany nominalny stoper, Stelios Andreou.
Jak się okazało, ostatnim występem Therkildsena w barwach Widzewa było wejście na samą końcówkę starcia z Legią. Tydzień później całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych, a następnie z gry do końca roku wyeliminował go kolejny uraz uda.
Łódzki klub zimowe okienko transferowe wykorzystał na sprowadzenie zawodników na oba boki obrony. Na lewy Christopher Cheng, a na prawy Carlos Isaac. Przez to Duńczyk, mimo że już był w pełni zdrowy, nie miał szans na grę. W tym roku nawet na sekundę nie pojawił się na placu gry. Dwukrotnie przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych, a w pozostałych przypadkach nawet nie znalazł się w kadrze meczowej.
Łącznie dla Widzewa zagrał w 20 meczach, strzelił jednego gola oraz zaliczył trzy asysty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Trener GKS-u gotowy na Widzew. „Czujemy się silni i zjednoczeni”
- Lyczmański: Arka najbardziej pokrzywdzonym klubem ligi
- Trener Widzewa o kiepskich wynikach: Dominujemy, ale nie wygrywamy
Fot. Newspix