Misiura: To cały czas ta sama grupa, która wcześniej nie przegrywała

Przemysław Michalak

02 marca 2026, 23:30 • 2 min czytania 5

Reklama
Misiura: To cały czas ta sama grupa, która wcześniej nie przegrywała

Coś się kończy w Wiśle Płock? Nafciarze otwierali wiosenną rywalizację jako lider tabeli, mimo że pięć ostatnich spotkań w poprzednim roku zremisowali. Tę rundę zaczęli od pokonania Rakowa Częstochowa, ale cztery następne mecze przegrali. W poniedziałek polegli w Lubinie.

Wychodzi więc na to, że mająca pięć zwycięstw po pięciu sześciu kolejkach Wisła, wygrała w ostatnich piętnastu meczach zaledwie trzy razy. Do tego zaczęła seryjnie przegrywać, a jeszcze po 19. kolejce miała na koncie zaledwie dwie porażki. Dziś jest ich już sześć, z czego trzy do zera.

Mariusz Misiura komentuje czwartą porażkę z rzędu Wisły Płock w Ekstraklasie

Nic dziwnego, że trener Mariusz Misiura po 0:2 z Zagłębiem starał się mówić przede wszystkim o stronie mentalnej.

Reklama

Na początku chciałem pogratulować drużynie Zagłębia zwycięstwa. Gratuluję trenerowi Ojrzyńskiemu i jego sztabowi fantastycznej pracy w tym sezonie. Dziękuję naszej grupie kibiców, która przyjechała z nami i była z nami w tym spotkaniu – zaczął Misiura od uznania klasy rywali.

 – To trudny moment dla nas, ale on na pewno w życiu po coś jest. Kluczem jest teraz to, co z nim zrobimy. Będę w najbliższym czasie niesamowicie otwartym człowiekiem dla moich ludzi najbliższych ze sztabu, dla moich piłkarzy, bo wierzę, że jest to cały czas ta sama grupa, która przed chwilą nie przegrywała spotkań, która wygrywała, która dawała nam dużo radości. Wierzę, że ten moment jest po to, żebyśmy byli za chwilę silniejsi i wrócili silniejsi – stwierdził z nadzieją w głosie szkoleniowiec Płocczan, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Wisła zajmuje siódme miejsce z dorobkiem trzydziestu trzech punktów. Do lidera traci pięć „oczek”. Przewaga nad strefą spadkową wynosi osiem punktów. W najbliższej kolejce Nafciarze zagrają u siebie z beznadziejną na wyjazdach Arką Gdynia.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

Jan Broda
40
Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Peszko podsumował Platka. „Chce wygrać w Lotto bez kuponu”

Jan Broda
4
Peszko podsumował Platka. „Chce wygrać w Lotto bez kuponu”