Śląsk Wrocław miał na ten sezon jasny cel – powrót do Ekstraklasy. Na razie jednak okazuje się, że chętnych do awansu na najwyższy poziom rozgrywkowy jest w I lidze wielu i ekipa z Dolnego Śląska okupuje miejsce w środku tabeli. W związku z tym trener Ante Simundza nie może być pewny swojej przyszłości.
Ostatni swój mecz o stawkę Śląsk wygrał… 28 października ubiegłego roku. Wieki temu, w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz. Trzy dni wcześniej piłkarze Simundzy cieszyli się ze zwycięstwa ligowego z Górnikiem Łęczna. A teraz to już pewnie nie pamiętają, jak smakuje wygrana.
Ante Simundza na wylocie? „Cały czas wierzę”
To już przyczynek do rozstania z trenerem? Cóż, wielu włodarzom i krótsza seria niepowodzeń wystarczyłaby do zwolnienia szkoleniowca odpowiedzialnego za taki stan rzeczy. Simundza jest zresztą tego świadom.
– Czy to może być mecz o moją posadę? Oczywiście, że tak. To jest normalna sprawa w futbolu. Jestem na tyle doświadczony i mam świadomość, że jeśli wyniki będą wystarczająco dobre, to trener czy zawodnik zostanie w klubie. Zawodnik musi zapracować na boisku na nową umowę. Ja jako trener muszę dawać dobre rezultaty – powiedział Simundza, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Na ten moment Śląsk jest pod jego wodzą dopiero na 9. miejscu w ligowej tabeli. Do strefy barażowej traci na ten moment trzy oczka. Do czołowej dwójki – pięć. Dramatu, jak może się wydawać, nie ma.
– Łatwo powiedzieć, że będzie dobrze. Trudniej to zrobić – mówi Simundza. – Wierzę jednak, że mamy jakość, żeby być w pierwszej szóstce. Od początku przygotowań, niezależnie od problemów, cały czas ciężko pracujemy i mamy dobre nastawienie. Ten nastrój zależy też od wszystkich osób pracujących w klubie. Oczywiście to, co dzieje się na boisku, to odpowiedzialność moja i moich zawodników – podsumowuje.
W niedzielę jego drużyna zagra u siebie z Odrą Opole. Rywale plasują się na 12. pozycji i są najpewniej jedną z tych drużyn, które nie będą zagrożone spadkiem, ale i nie powalczą o udział w barażach.
WIĘCEJ O ŚLĄSKU WROCŁAW:
- 30 baniek od Wrocławia dla Śląska? Regularna patologia
- Coraz trudniejsza sytuacja Śląska. Tym razem przegrał derby
- Śląsk przedstawił prognozę finansową. Dosadny komentarz Królewskiego
Fot. newspix.pl