Jeremy Sochan w swoim pierwszym meczu w barwach New York Knicks rozegrał 10 minut. Reprezentant Polski w nocy z czwartku na piątek przywitał się z nowojorskimi kibicami w legendarnej hali Madison Square Garden i choć pod kątem liczb jego występ wrażenia nie robi, to 22-latek zebrał po spotkaniu pochwały.
Jeremy Sochan ciepło przywitany w Madison Square Garden
Gromką owacją przywitali kibice New York Knicks swojego nowego zawodnika. Jeremy Sochan w nocy z czwartku na piątek zadebiutował w swojej nowej drużynie. Na boisku pojawił się pod koniec pierwszej kwarty i szybko zwrócił uwagę komentatorów pofarbowanymi na kolory Knicks włosami. Pierwszą udaną akcję zaliczył jednak dopiero na koniec trzeciej odsłony, kiedy to efektownie zablokował Cade’a Cunninghama – lidera drużyny przeciwnej.
Sochan najwięcej czasu gry dostał w czwartej kwarcie. Wtedy też zdobył swoje pierwsze punkty w barwach Knicks. Był aktywny przede wszystkim po bronionej stronie boiska i pokazał swoją wszechstronność. Cunningham był jednak tego wieczora niemal nie do zatrzymania (raz też „ugotował” Sochana, trafiając efektowną trójkę sprzed twarzy 22-latka), choć reprezentantowi Polski kilka razy udało się uprzykrzyć mu życie.
🇵🇱 Jeremy Sochan w debiucie dla New York Knicks: dwa punkty, asysta, blok i przechwyt w 10 minut gry. Cunningham szalał (43 punkty), ale Sochan parę razy go powstrzymał. Tutaj jego dobre akcje.
🇺🇸 Highlights from @JeremySochan’s Knicks debut: pic.twitter.com/5enaYMZsPO
— Tomek Kordylewski (@Timi_093) February 20, 2026
Cunningham w przekroju całego meczu zapisał jednak na konto znakomite 42 punkty i 13 asyst, prowadząc Detroit Pistons do zwycięstwa 126:111. Była to już trzecia w tym sezonie wygrana Tłoków nad nowojorskim zespołem. Dzięki temu Pistons umocnili się na pozycji lidera Konferencji Wschodniej.
Trener New York Knicks pochwalił Sochana
Sochan w swoim debiucie rozegrał niecałe 10 minut. W tym czasie zdobył dwa punkty, miał też asystę, przechwyt i blok. Liczby te nie robią wrażenia, ale Mike Brown – trener Knicks – po meczu prasowej chwalił Polaka.
– Pokazał się z dobrej strony. Nie grał od jakiegoś czasu, ale przez większość czasu, gdy krył Cade’a Cunninghama, był bardzo fizyczny, co nam się podobało. Tego właśnie potrzebujemy. Biorąc pod uwagę to, że ostatnio nie grał i że dopiero dołączył do zespołu, myślę, że wykonał dobrą robotę – stwierdził szkoleniowiec nowojorskiej ekipy.
Knicks kolejny mecz rozegrają w nocy z soboty na niedzielę. Przed własną publicznością zmierzą się z Houston Rockets. Więcej o przenosinach Sochana do Nowego Jorku dowiecie się z poniższego wideo:
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sochan uwolnił się od Spurs. Czy nowy klub to dobry wybór?
- Jeremy Sochan w New York Knicks. Czy to dla niego dobre miejsce?
- Mioduski: Marzę o sprowadzeniu NBA do Warszawy
fot. YouTube/screen