Dni Jadona Sancho w Manchesterze United są już policzone. Jak donoszą angielskie media, władze Czerwonych Diabłów nie zamierzają przedłużać kontraktu z 25-letnim skrzydłowym. Po wygaśnięciu umowy zawodnik opuści 20-krotnego mistrza Anglii.
Sancho odejdzie z Manchesteru United
W kontrakcie jest klauzula, która pozwoli klubowi na automatyczne przedłużenie umowy Jadona Sancho do końca czerwca 2027 roku. Według The Sun włodarze Manchesteru United nie zdecydują się jednak na skorzystanie z niej. Powód? Zatrzymanie piłkarza wiązałoby się z ryzykiem dalszego opłacania jego gigantycznej pensji, która wynosi 200 tysięcy funtów tygodniowo. Czerwone Diabły uznały, że lepszym i bezpieczniejszym wyjściem jest rozstanie się z zawodnikiem za darmo, żeby odciążyć nieco budżet płac.
Decyzja ta pieczętuje jeden z najgorszych ruchów transferowych w historii klubu, a może i ligi. Sancho trafił do Anglii latem 2021 roku z Borussii Dortmund za 85 milionów euro. Skrzydłowy nie wypalił jednak w Manchesterze. W klubie z Old Trafford wystąpił w sumie w 83 meczach, w których zdobył zaledwie 12 bramek i zanotował sześć asyst. Od ponad dwóch lat nie rozegrał dla Czerwonych Diabłów ani jednej minuty w lidze.
🚨 Manchester United are prepared to let Jadon Sancho leave for FREE when he returns from his Aston Villa loan. 🔴
The club have decided against offering a new contract, unwilling to continue paying his £300,000-a-week wages for a player not in their long-term plans.
Sancho… pic.twitter.com/QyJr7nr7EL
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) February 19, 2026
Tułaczka po wypożyczeniach
Kariera Anglika w Manchesterze legła w gruzach jesienią 2023 roku po konflikcie z ówczesnym trenerem Erikiem ten Hagiem. Piłkarz zarzucił trenerowi, że ten zrobił z niego kozła ofiarnego i stanowczo odmówił przeprosin, co poskutkowało odsunięciem od zespołu. Od tamtej pory skrzydłowy był wielokrotnie wypożyczany.
W drugiej części sezonu 2023/24 wrócił do Borussii Dortmund. Kampanię 2024/25 spędził w Chelsea, która miała obowiązek wykupu zawodnika za 25 milionów funtów. Po sezonie The Blues nie zdołali się jednak porozumieć z Sancho w kwestii umowy. W efekcie transfer upadł, a Londyńczycy zapłacili United 5 milionów funtów kary. Obecnie Anglik reprezentuje barwy Aston Villi, w której dokończy sezon.
Na Villa Park Sancho nie radzi sobie jednak najlepiej. W 25 spotkaniach zdobył zaledwie bramkę i dorzucił jedynie asystę. Mimo to Unai Emery jest bardzo cierpliwy i od początku kalendarzowego roku regularnie wystawia go w pierwszym składzie. Sam piłkarz przyznaje, że czuje wsparcie trenera i jest szczęśliwy w Birmingham. Emery nie zamyka drzwi przed definitywnym transferem, jeśli Anglik w końcówce sezonu dołoży liczby.
Możliwości jest jednak więcej. Według dziennikarza Ekrema Konura, sytuację skrzydłowego monitoruje chociażby włoskie Como. Media spekulują również o ewentualnym powrocie do Dortmundu czy transferach do MLS bądź Arabii Saudyjskiej.
Sancho to nie będzie jedyny zawodnik, który latem opuści United. Z klubem pożegna się też Casemiro, a blisko przenosin na stałe do FC Barcelony jest Marcus Rashford.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Arsenal kusi los. Skompromitował się z czerwoną latarnią
- 5 powodów, dla których Arsenal może wypuścić mistrzostwo Anglii
- Łukasz Fabiański o letnich propozycjach. „Było zapytanie z Legii”
Fot. Newspix