Jedno z polskich objawień tego sezonu – gra w Bundeslidze. Kacper Potulski błyskawicznie stał się opcją dla trenerów w Mainz. Zarówno Bo Henriksen, jak i Urs Fischer byli zdecydowani w kwestii dawania Polakowi szans. Wkrótce może się to bardzo opłacić – pod kątem transferowego zarobku. Wystarczyła runda i już wiadomo, że na Polaka czai się wiele uznanych klubów. W tym gronie są też trzej triumfatorzy Ligi Mistrzów.
Potulski na oku grubych ryb
W rundzie jesiennej stał się najmłodszym polskim debiutantem w Bundeslidze. Uczynił to nieco ponad miesiąc po 18. urodzinach. Zrobił wrażenie na ówczesnym szkoleniowcu klubu z Moguncji – Bo Henriksenie.
Mało kto spodziewał się jednak, że jego pozycja w tak krótkim czasie urośnie do takich rozmiarów. Niemiecki dziennikarz transferowy Florian Plettenberg poinformował, że Potulski już na tym etapie sezonu budzi spore zainteresowanie na rynku.
Mówi on o tym, że w sprawie Polaka informacji zasięgnął Milan, Inter, a także Chelsea. To jeśli chodzi o największe wymienione marki w kontekście Potulskiego.
🚨🆕 Kacper #Potulski is already one to watch ahead of the summer transfer window.
AC Milan, Inter and Como have already gathered information about him.
Chelsea – potentially with a loan move to Strasbourg – as well as Brighton and Brentford, are also interested.
The 18 y/o… pic.twitter.com/ewcH5oCrFu
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) February 11, 2026
Plettenberg wymienił też Como, Brentford oraz Brighton. Zastrzegł jednak, że w kontekście The Blues może chodzić potencjalnie o ogranie Polaka w Strasbourgu. Tak działo się bowiem z wieloma zawodnikami – np. Andreyem Santosem, Mike’em Pendersem czy Djordje Petroviciem. Chelsea bowiem wykorzystuje jak się da francuski klub do ogrywania swoich piłkarzy.
Co by jednak nie mówić, jest to doskonała reklama dla polskiego stopera. W FSV Mainz ma on na koncie już 12 występów i jednego gola – zebrało się z tego blisko 900 minut boiskowego doświadczenia na topowym poziomie. Kilka z meczów 18-latka miało miejsce w Lidze Konferencji, gdzie udało się (z nim na boisku) zachować klubowi z Moguncji trzy czyste konta i wywalczyć miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej
Ponadto, Potulski – będący w Niemczech od 2023 roku – u Ursa Fischera wbił się do wyjściowej jedenastki. Jego notowania rosną, a jesteśmy pewni, że będą jeszcze wyższe. Mówimy bowiem o piłkarzu, który mecze kadry U-21 w ostatnim czasie… ogląda jedynie z perspektywy ławki rezerwowych. Kontrakt Potulskiego w Moguncji wygasa z końcem czerwca 2028 roku – klub nie jest więc na tym etapie z przysłowiową ręką w nocniku.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Como po 40 latach w półfinale Coppa Italia
- Mateusz Żukowski oszalał! Hattrick w 18 minut
- Uwolnienie ojca piłkarza… powodem promocji na narkotyki
Fot. Newspix