W ostatniej kolejce La Liga Atletico Madryt pierwszy raz za kadencji Diego Simeone przegrało u siebie z Realem Betis. Kapitan Rojiblancos, Koke, w pomeczowej rozmowie stwierdził, że wpływ na porażkę jego zespołu miał stan murawy na Estadio Metropolitano. Być może coś jest na rzeczy, bo poprzedni domowy mecz Atletico także przegrało.
Betis wreszcie wygrał na Atletico
Real Betis odegrał się Atletico Madryt za klęskę w ćwierćfinale Pucharze Króla. Trzy dni wcześniej Verdiblancos zostali rozbici przez zespół Cholo Simeone 0:5. Była to druga największa domowa porażka w historii występów Betisu w Pucharze Króla. Wyżej przegrali tylko w 1959 roku z Barceloną – 0:6. Atletico zaś odniosło największą wyjazdową wygraną przeciwko ekipie z La Liga w Copa del Rey. W weekend zespoły te spotkały się ponownie, ale tym razem w lidze i w Madrycie. Betis sprawił największą niespodziankę kolejki, bowiem zwyciężył 1:0.
To o tyle duże zaskoczenie, że Verdiblancos wyjazdowe mecze z Atletico nie leżą. Poprzednim razem na terenie Rojiblancos zapunktowali w kwietniu 2018 roku, a wygrali w grudniu 2011 roku. Kilka dni po tej wygranej Betisu Atletico przejął zresztą Diego Simeone. W międzyczasie czasu klub z Sewilli przegrał aż 12 z 13 wyjazdowych meczów z Atletico. Mało tego, w tym czasie zdobył tylko trzy bramki, a stracił aż 27.
📸 – ANTONY SCORED ALL THE WAY FROM HERE, AWAY VS ATLETICO MADRID! pic.twitter.com/p3Wrfv5dN1
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) February 8, 2026
Koke zrzuca winę na murawę
Kapitan Los Colchoneros, Koke, w pomeczowej rozmowie na antenie Movistar Plus+ oddał podopiecznym Manuela Pellegriniego, że „zagrali fantastyczny mecz, bardziej wyrównany niż ostatnio”, a zwycięskie trafienie Antony’ego określił jako „wspaniałe”. Gdy został zapytany, co poszło nie tak, stwierdził, że udział w porażce jego zespołu miał stan murawy na Estadio Metropolitano.
– Kiedy Betis się cofał, mieliśmy problem z precyzyjnym rozegraniem. Nie potrafiliśmy rozgrywać piłki na jeden kontakt, a boisko nam w tym nie pomagało. Prawda jest taka, że murawa nie wygląda dobrze. Ślizgamy się na niej. Taka drużyna jak Atletico potrzebuje boiska w dobrym stanie. Oczekuje się od nas gry na wysokim poziomie, więc potrzebujemy wysokiej jakości trawy.
💥 ¡Koke carga contra el césped del Metropolitano! pic.twitter.com/9q8PnA7sEd
— Diario AS (@diarioas) February 8, 2026
Dzień przed meczem Atletico inny z madryckich klubów także miał przeboje ze stanem boiska. Wymieniona w środku tygodnia przez Rayo Vallecano murawa ze względu na panujące w stolicy Hiszpanii warunki atmosferyczne nie zdążyła osiągnąć odpowiedniego stanu do czasu meczu z Realem Oviedo. Doprowadziło to do przeniesienia starcia z beniaminkiem La Liga na inny termin. Nowej daty jeszcze nie podano.
Mecz Rayo odwołany. O fatalnych warunkach mówią sami piłkarze
Poprzedni domowy mecz Atletico również przegrało, więc może rzeczywiście coś jest na rzeczy. Niespodziewana porażka 1:2 z Bodo/Glimt kosztowała podopiecznych Simeone wypadnięcie poza strefę premiowaną bezpośrednim awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów. W barażach czeka na nich Club Brugge. Z drugiej strony, jeszcze trzy dni przed klęską z Norwegami Atletico rozbiło u siebie Mallorkę 3:0, a tydzień przed porażką z Betisem nie potrafili pokonać w Walencji znajdującego się w strefie spadkowej Levante. Może jest to zatem zwyczajna wymówka.
*Jeśli interesują Cię nowi operatorzy, poznaj recenzję zakładów bukmacherskich Lebull i innych bukmacherów online działających legalnie.
CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:
- Wszedł specjalnie na karnego. I nie wyszło! [WIDEO]
- Laporta ustępuje ze stanowiska. Powalczy o reelekcję
- Tysiące kibiców i piłkarze pomalowali paznokcie. Gest wsparcia
fot. Newspix