Ekstraklasa - 20. Kolejka

Lukas Klemenz 45"

Pieniądze to nie wszystko. Bezradny Widzewie, obudź się!

Jakub Radomski

08 lutego 2026, 19:32 • 4 min czytania 98

Pieniądze to nie wszystko. Bezradny Widzewie, obudź się!

„Pieniądze to nie wszystko” – jest taki polski film z 2001 roku. Dobry, trochę niedoceniany. Jego tytuł pasuje póki co w tej rundzie do drużyny Igora Jovićevicia. Widzew wydał zimą ponad 13 milionów euro na transfery, łącznie w tym sezonie – 20 milionów. Tymczasem po gładkiej przegranej z Jagiellonią dziś poległ w Katowicach (0:1), pokazując w ofensywie kompromitująco niewiele. Ktoś powie, że drużynie, w której doszło do tylu zmian, trzeba dać czas. My powiemy, że jeżeli zespół z Łodzi szybko nie zacznie grać na miarę indywidualnych umiejętności jego zawodników, może obudzić się w Betclic I Lidze. Mając takich graczy, nie możesz być tak bezradny. 

Reklama

Nastawialiśmy się mocno na to spotkanie, bo GKS, który wzmocnił się zimą i wygrał pierwszy ligowy mecz w 2026 roku, podejmował drużynę, która na razie szaleje finansowo i – tak się wydaje – to prędzej czy później powinno jednak przełożyć się na wyniki. Jednak pierwsza połowa długo była po prostu przeraźliwie nudna.

Bartosz Nowak długo był niewidoczny. A tu nagle asysta pomocnika GKS-u Katowice

Niby Widzew był nieco lepszy, próbował strzelać Angel Baena, później Juljan Shehu, w końcu groźnie, tuż obok bramki, uderzył Christopher Cheng. I to po stronie gości byłoby na tyle. W pewnym momencie pomyśleliśmy sobie, że Widzewowi chociaż udaje się ograniczyć poczynania w środku pola Bartosza Nowaka, który tym razem był niewidoczny.

Reklama

Ale do czasu.

Nadeszła 45. minuta. Należał się gospodarzom ten rzut rożny? Chyba jednak tak, bo wydaje się, że piłkę ostatni odbił stoper gości, Ricardo Visus. Nowak podszedł do piłki i idealnie dośrodkował, a głową do siatki skierował ją Lukas Klemenz. I cyk, bramka, po chwili gwizdek na przerwę. Widzew znowu ma problem.

GKS prowadził, mimo że statystyka jego goli oczekiwanych przed tym rożnym wynosiła 0,01. A oba zespoły oddały w pierwszej połowie tylko po jednym celnym strzale. Takie to było 45 minut.

Najdroższy piłkarz Widzewa Łódź zawodzi, a miał robić różnicę od samego początku

W drugiej połowie Widzew znowu miał częściej piłkę, ale niewiele kreował. Jeżeli ktoś miał dobrą okazję, to gospodarze, ale strzał Marcina Wasielewskiego odbił Bartłomiej Drągowski. Jovićević kombinował, wymienił skrzydłowych, choć nie rozumiemy, dlaczego zdjął z boiska Baenę, a nie jeszcze gorszego Osmana Bukariego. Pojawił się Mariusz Fornalczyk, ale jego pierwsze kontakty z piłką były fatalne. GKS grał mądrzej w piłkę, był bardziej konkretny. A kiedy Widzewowi udało się wyjść z groźną akcją, wrócił za nią Nowak i odebrał piłkę Alvarezowi. Nowak zresztą powinien zostać bohaterem, ale w 78. minucie, gdy wydawało się, że podwyższy na 2:0, fatalnie skiksował.

W doliczonym czasie – zamieszanie. Sędzia Damian Kos podyktował rzut karny dla Widzewa, ale po chwili został zaproszony do monitora, bo Szymon Marciniak (słusznie) przekazał mu, że w starciu Bukariego z Sebastianem Milewskim tak naprawdę jako pierwszy faulował zawodnik z Ghany. Po zmianie decyzji na stadionie euforia. Niedługo później usłyszeliśmy końcowy gwizdek.

Nowi piłkarze Widzewa prezentują się różnie. Bukari na razie zupełnie nie gra jak gość, za którego płaci się 5,5 mln euro i wymaga już na starcie robienia różnicy. Emil Kornvig należał dziś do słabszych zawodników Widzewa. Lucas Lerager akurat sporo daje drużynie. Christopher Cheng? Sprawia wrażenie gościa, który nieźle gra do przodu, ale ma problem z zachowaniami defensywnymi, zwłaszcza gdy jest pod presją. Przemysław Wiśniewski debiutował dziś w pierwszym składzie i niczego nie zawalił, ale też nie był gościem, który daje od razu tyle, co np. w pierwszych meczach dla dorosłej reprezentacji Polski.

Nie dawał też za wiele Sebastian Bergier, z którym dobrze radził sobie Arkadiusz Jędrych. Napastnik Widzewa przed tym sezonem trafił do Łodzi właśnie z Katowic i był dziś od pierwszej minuty wygwizdywany i obrażany przez miejscowych kibiców. Jeżeli Bergier czymś się wyróżnił, to ostrym atakiem na bramkarza gospodarzy, Rafała Strączka.

Trener GKS-u, Rafał Górak, podkreślał przed spotkaniem, że same miliony euro nie grają, dużo ważniejszy jest plan na grę, a jego zespół ma pomysł na ten mecz. I to wszystko się sprawdziło.

Widzew grał dziś do przodu jak zespół przeciętniaków, pozbawionych umiejętności kreowania. W 20 meczach ligowych budowana za wielkie pieniądze drużyna przegrała aż 12 razy. To najwięcej przegranych w stawce. Do tego Widzew ma osiem porażek w 10 wyjazdowych spotkaniach. Zaczyna to wyglądać jak bilans wstydu.

Na stopniowe zgrywanie drużyny nie ma czasu. Wygrana gospodarzy oznacza, że GKS odskakuje już na sześć punktów od Widzewa, ale również od Legii Warszawa, którą podejmie na własnym obiekcie w następnej kolejce.

Widzew i Legia, która fartem zremisowała w Gdyni, pozostają w strefie spadkowej.

5
Straczek
yellow-card
7 +
Klemenz
1
6
Jedrych
5
Czerwiński
yellow-card
6
Wasielewski
6
Kowalczyk
5
Milewski
4
Jirka
yellow-card
6
Nowak
1
4
Wdowiak
4
Zreľák
yellow-card

Zmiany:

icon-swap
I. Shkurin
5
A. Zreľák
icon-swap
Eman Markovic
4
Mateusz Wdowiak
icon-swap
Maerten Kuusk
A. Czerwiński
icon-swap
A. Błąd
Bartosz Nowak

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

98 komentarzy

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Kowal wydał wyrok na trenera Widzewa. „Właściciel nie będzie się patyczkował”

Braian Wilma
5
Kowal wydał wyrok na trenera Widzewa. „Właściciel nie będzie się patyczkował”
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kowal wydał wyrok na trenera Widzewa. „Właściciel nie będzie się patyczkował”

Braian Wilma
5
Kowal wydał wyrok na trenera Widzewa. „Właściciel nie będzie się patyczkował”
Reklama

Statystyki

3
Strzały celne
1
1
Strzały celne 1. połowa
1
3
Strzały niecelne
6
1
Strzały niecelne 1. połowa
3
2
Strzały niecelne 2. połowa
3
1
Interwencje bramkarza
2
28
Posiadanie piłki
72
3
Rzuty rożne
7
2
Rzuty rożne 1. połowa
3
1
Rzuty rożne 2. połowa
4
17
Faule
10
9
Faule 1. połowa
4
8
Faule 2. połowa
6
4
Żółte kartki
1
1
Żółte kartki 1. połowa
1

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 08 lutego 2026 17:30
Reklama