Nie będzie medalu. Aleksandra Król-Walas odpadła w ćwierćfinale

Sebastian Warzecha

08 lutego 2026, 14:08 • 2 min czytania 33

Reklama
Nie będzie medalu. Aleksandra Król-Walas odpadła w ćwierćfinale

To była nasza pierwsza medalowa nadzieja na tych igrzyskach. Nie ogromna, ale solidna – bo Ola Król-Walas kilka razy w tym sezonie stała na podium zawodów Pucharu Świata, ma też na koncie dwa medale MŚ. Niestety, tak jak cztery lata temu – Polka odpadła w ćwierćfinale.

Reklama

Aleksandra Król-Walas jak w Pekinie. Skończyło się na ćwierćfinale

Król-Walas świetnie pojechała w kwalifikacjach, w których niestety odpadła pozostała trójka naszych reprezentantów – Oskar Kwiatkowski, Michał Nowaczyk i Maria Bukowska-Chyc. Nasza faworytka sobie jednak poradziła i zajęła 5. miejsce. To oznaczało dwie rzeczy: po pierwsze, że w 1/8 finału będzie mogła wybrać tor. Po drugie, że na pewno nie trafi w ćwierćfinale – jak w Pekinie – na dominatorkę tej dyscypliny, Ester Ledecką.

I faktycznie, dobry wynik z kwalifikacji zaprocentował już w pierwszej bezpośredniej rywalizacji. Polka spokojnie wygrała wówczas swoją parę, jadąc od początku do końca pewnie. W ćwierćfinale stopień trudności poszedł jednak w górę, bo zmierzyła się tam – zgodnie z oczekiwaniami – z Włoszką Lucią Dalmasso, czwartą zawodniczką kwalifikacji.

Włoszka miała prawo wyboru toru. Postawiła na czerwony, nieco szybszy na dole, ale oba tory dziś były wyjątkowo równe, więc niczego to nie przekreślało.

I początkowo wydawało się, że Ola faktycznie pojedzie po swoje. Zaczęła dobrze, płynnie. Na drugim punkcie pomiaru czasu prowadziła o 0,20 s. Nieco za połową trasy popełniła drobny błąd, ale zdawało się, że nie wytrącił jej z rytmu. Na samym dole jednak Włoszka skorzystała z prędkości czerwonej trasy i Polce odskoczyła. Wygrała o niespełna trzy dziesiąte sekundy.

Reklama

Porażki Oli w ćwierćfinale szkoda tym bardziej, że do półfinału nie weszła – sensacyjnie – Ester Ledecka, która popełniła na trasie błąd. A to potencjalnie z nią miała zmierzyć się wygrana pary Król-Walas/Dalmasso. Innymi słowy: Polce przeczyściłaby się drabinka. Ale potrzeba było do tego jej wygranej.

A tej właśnie zabrakło.

Reklama

Ola drugi raz skończyła więc igrzyska na ćwierćfinale. Czy to był ostatni olimpijski start 35-letniej Polki? Tego nie wiemy. Z pewnością jednak nadzieje na medal były, jak do tej pory, największe. Niestety: historycznego dla polskiego snowboardu krążka nadal nie mamy.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o igrzyskach na Weszło:

33 komentarzy
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Igrzyska Olimpijskie

Reklama