Legia Warszawa przegrała 1:2 u siebie z Koroną Kielce i jest przedostatnia w lidze. Tymczasem właściciel klubu Dariusz Mioduski udzielił dużego wywiadu, w którym przekonuje, że zespół ma cel w postaci czołowego miejsca w Ekstraklasie, a on sam chce ściągnąć NBA do Polski. W programie „Czarna eLka”, prowadzonym przez Wojciecha Pielę, do tych słów odniósł się były zawodnik Legii, który występował w jej barwach w Lidze Mistrzów. Chodzi o Michała Kopczyńskiego.
– Wszyscy mieli nadzieję, że przyjście Marka Papszuna jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiąże wiele spraw, ale okazało się, że tak nie jest. Więc jest gorąco. Przeczytałem też z ciekawością duży wywiad z Dariuszem Mioduskim (wywiad dla beIN Sports – przyp. red.). Kilka fajnych tematów: amerykański sen, kupno nowego samochodu, albo historia o tym, że chciałby sprowadzić zawodników NBA do Warszawy. Zastanawiam się, jak to zrobić, bo w Warszawie ciągle nawet nie ma poważnej hali – powiedział Kopczyński.
Były piłkarz Legii o Dariuszu Mioduskim: Powtarza rzeczy, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością
Później były piłkarz Legii odniósł się do słów Mioduskiego, że celem Legii jest jedno z czołowych miejsc w lidze i walka o awans do europejskich pucharów.
– Jedyne, co prezes Mioduski mógłby zrobić, żeby zostało to odebrane pozytywnie, to wyjść i powiedzieć, że on odchodzi z klubu, sprzedaje go. A wiemy, że tak się nie stanie. Z tego wywiadu wynika, że to jest dalej jego wielki projekt życiowy – stwierdził Kopczyński.
I dodał: – Wszyscy mają pożywkę z tego wywiadu i ciężko się dziwić, bo kilka tych tez jest oderwanych od rzeczywistości. Ciężko, żeby ludzi nie drażniło mówienie, że jesteśmy dalej wielkim klubem, wszystko fajnie, naszym celem są europejskie puchary, w momencie, gdy jesteśmy w strefie spadkowej. Kiedy takie rzeczy się często powtarza, a nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, to ludzi drażni.
Fot. Newspix.pl