Król przypałów. Wszystkie skandale Mudryka w Chelsea

Maciej Piętak

07 lutego 2026, 08:21 • 9 min czytania 11

Król przypałów. Wszystkie skandale Mudryka w Chelsea

Zimą 2023 roku Chelsea intensywnie rywalizowała z Arsenalem o Mychajło Mudryka. Kanonierzy na wszystkie sposoby starali się przekonać ukraińskiego skrzydłowego, ale ostatecznie to The Blues wyłożyli kupę szmalu i wygrali wyścig o piłkarza. Wtedy cieszyli się ci niebiescy. W debiucie przeciwko Liverpoolowi zaimponował. Niektórzy widzieli w nim następcę Edena Hazarda.

Reklama

On stał się jednak jednoosobową fabryką skandali. Dziś to Kanonierzy mogą śmiać się wniebogłosy, że „przegrali” walkę o tego zawodnika. I mają ku temu mnóstwo powodów. Przedstawimy je w poniższym tekście, bowiem Mychajło Mudryk to generator przypału. Czego się nie dotknie, to zamienia w syf.

Król przypałów. Mychajło Mudryk w Chelsea

100 milionów euro. Tyle klub ze Stamford Bridge wybulił na „Ukraińskiego Neymara”. Golden Boya. Człowieka, który imponował w Szachtarze Donieck, także w meczach przeciwko europejskiej czołówce. Przebojowy skrzydłowy, potrafiący wygrać 1 vs 1, podrywający trybuny. Tak miało być.

Reklama

W Chelsea na starcie wszyscy mu kibicowali. Była ogromna pompka. Każdy czekał na debiutancką bramkę lub asystę, która sprawiłaby, że nie mógłby zostać nazwany agentem 007. Udało się to w meczu z Leicester City.

Mudryk klubu jednak nie zbawił. Błyszczał szczególnie przeciwko słabszym ekipom. Gdy Chelsea trafiła do Ligi Konferencji, wydawało się, że Ukrainiec jest pod nią skrojony. Strzelał, asystował, był wyróżniającym się zawodnikiem. Czy to był jego poziom?

Aż w grudniu 2024 roku zniknął Mudryk-piłkarz, narodził się Mudryk-skandalista.

Meldonium i wariograf, czyli „Zaufaj mi, jestem niewinny”

Tak naprawdę trzeba się jednak cofnąć do października tamtego roku…

Rutynowa kontrola po meczu. Wynik na obecność niedozwolonej substancji? Pozytywny. W organizmie ukraińskiego skrzydłowego wykryto meldonium. Środek, z którego korzystała spokojnie połowa rosyjskich sportowców. Substancja wschodniego pochodzenia do wspomagania wydolności.

W normalnym świecie piłkarz posypuje głowę popiołem, szuka prawników, może wskazuje na zanieczyszczony lek. Stara się udowodnić swoją niewinność w normalny sposób.

Tymczasem obóz Mudryka zorganizował cyrk. Siergiej Pałkin z Szachtara ogłosił, że zawodnik poddał się badaniu wariografem. Mamy XXI wiek, a zawodnik Premier League zabawił się w Wojciecha Golę. Albo Zygmunta Chajzera i słynnego programu Polsatu „Moment prawdy”, modnego ponad 15 lat temu (do dziś latają z niego virale w Internecie). Brakowało jeszcze gdzieś Ewy Drzyzgi, która by pogadała z piłkarzem w „Rozmowach w toku”…

WADA i angielska federacja (FA) nie dały się (o dziwo) przekonać. Badanie wariografem nie ma oczywiście żadnej wartości dowodowej w postępowaniach tych organizacji. Jednak wykrywacz kłamstw to nie był idealny pomysł na to, by pokazać swoją niewinność…

Zatem już od ponad roku Mudryk nie pojawił się na boisku w oficjalnym meczu i taki stan rzeczy jeszcze przez długi czas się nie zmieni.

Patriota z Instagrama i „Next map Volyn”

Dobra, dobra. Wzięcie – przypadkowe bądź nie – dopingu to jeszcze nie koniec świata i nie powód do tworzenia całego artykułu. Mógłby milczeć, w spokoju trenować, wyrazić skruchę i generalnie w ogóle spróbować w jakiś sposób wzbudzić sympatię.

Tylko, że zaczął się „angażować” pośrednio w politykę. Wydawałoby się, że reprezentant Ukrainy – kraju toczącego heroiczną walkę o przetrwanie, kraju wspieranego przez Polskę – będzie miał w sobie choć odrobinę wyczucia.

Otóż nie.

Luty 2026 roku. Wolny wieczór, Mudryk zrobił swoje – w alternatywnej rzeczywistości byłoby to rozegranie dobrego meczu w Premier League – w tej aktualnej, zapewne wyrzucenie śmieci i przygotowanie smacznego obiadu. Pyk, i pora na CS-a. W jego przypadku to nie tylko powiedzonko, bo naprawdę nałogowo pyka w tę grę.

Zagotować się przy niej może każdy. Kłótnie z teammate’ami albo rywalami? Też do przeżycia.

Póki nie wyzywasz drugiej osoby i nie wspominasz o Wołyniu.

Ukrainiec napisał na czacie do Polaków: „Volyn next map” czy „You will remember Volyn forever, bum”.

Żałosne.

Kraj walczy o życie, a Mudryk wystawia siebie (żeby tylko, ale też niestety swoich rodaków…) na strzał ze strony Polaków. Jako słynny piłkarz, mocne nazwisko, autorytet, jeden z najbardziej znanych Ukraińców – daje pożywkę tym, którzy jej nie wspierają i tylko czekają na takie momenty, by skontrować i przytoczyć to później jako przykład jakieś sto razy w dyskusjach.

Można tu przywołać postawę Ołeksandra Zinczenki, który w wywiadzie z Jakubem Białkiem dziękował Polakom z całego serca. Wspierał żołnierzy finansowo, organizował akcje pomocowe i wiele, wiele różnych godnych pochwały rzeczy.

Zinczenko dla Weszło: „Dziękuję Polakom z całego serca”

Ale Mudryk takie postawy krajanów rujnuje. Skrytykował go były piłkarz Cracovii Ołeksij Dytjatjew: – To młody chłopak, który nie wie, o czym tak naprawdę mówi, a powtarza hasła, których jak widać, nie rozumie. Nie będę go bronił. 

Nawiązanie do Rzezi Wołyńskiej – jednej z najboleśniejszych ran w historii obu narodów… Panie Mychajło, nieee…

Takie sygnały były zresztą wcześniej. Tuż przed transferem do Chelsea Mudryk zrobił sobie kulturalnie selfiaczka na tle portretu Bandery. Pytanie, czy to był brak świadomości symboliki, czy po prostu głupota.

Romans z Rosjanką

W życiu prywatnym, gdy jego rodacy ginęli w Bachmucie czy Awdijiwce, Mychajło miał się bawić w najlepsze z Violettą Graczewą. Rosyjską modelką.

Sprawa wyszła na jaw w dość błahy sposób. Oboje wrzucili w tym samym czasie niemal identyczne nagrania z lotu helikopterem nad Londynem. Mudryk lajkował i komentował jej zdjęcia. Ona z kolei apelowała o pokój na świecie, prosząc Ukraińców, by przestali ją hejtować.

Jest starsza o 7,5 roku: Mudryk był podejrzewany o romans z rosyjską modelką. fot.Jest starsza o 7,5 roku: Mudryk był podejrzewany o romans z rosyjską modelką. fot.

screeny z relacji Mudryka oraz Graczewy, źródło: obozrevatel.ua

Skrzydłowy Chelsea nie zajął stanowiska. Prywatnie miał do tego pełne prawo. Publicznie – musiał liczyć się z tym, że nie zostanie to pozytywnie odebrane. A nawet trochę… niesmacznie?

Związek zakończył się niedługo później – Graczewa miała wymienić Mudryka na… Westona McKenniego.

Szybcy i wściekli – Mudryk w akcji

Jeśli myślicie, że na drodze Mudryk zachowywał się lepiej niż na boisku czy w Internecie, to jesteście w błędzie. Ukrainiec był regularnie łapany przez angielską policję. W ciągu 18 miesięcy zebrał 13 punktów karnych.

W styczniu 2025 roku uczestniczył w pościgu policyjnym, bo nie raczył się zatrzymać do kontroli, przekraczając prędkość prawie dwukrotnie. Sąd zabrał mu prawo jazdy na pół roku. Latem znów został przyłapany.

Nie posiadał prawa jazdy. Ubezpieczenia. Miał za to przyciemniane szyby, które przepuszczają mniej niż 10% światła, co jest niezgodne z angielskim prawem. Później tłumaczył się w sądzie, że prowadził samochód, bo… jego osobisty szofer był niedostępny, a on nie chciał się spóźnić na trening.

Mógł zamówić taksówkę, Ubera, metro, rower, cokolwiek, poprosić kolegę z drużyny…

Ostatecznie się na tym przejechał, a sąd dołożył mu rok zakazu prowadzenia pojazdów i wysłał na 60 godzin prac społecznych.

Siłownia, czyli popis braku wyczucia

Żeby dopełnić obrazu dramatu, cofnijmy się do maja 2023 roku. Mudryk jest na siłowni. Widzi starszego pana, który ćwiczy na maszynie wioślarskiej i niechcący zsuwają mu się spodenki, odsłaniając pośladki.

Nawet jeśli ktoś uzna to za zabawne, to rozsądnym byłoby nie pokazywać tego faktu publicznie.

Mudryk jednak stwierdził, że to… nagra i wrzuci na Instagrama.

ocenzurowany screen z relacji Mudryka, źródło: Talksport

Jesteście osobą, która chce schudnąć lub zbudować mięśnie, wracacie do domu i widzicie jak piłkarz, za którego Chelsea zapłaciła 70 milionów euro + 30 w bonusach, się z was nabija. Słabe.

Dla jednych to głupi żart. Dla innych – szczególnie ludzi, którzy i tak mają problem z pójściem na siłownię – publiczne upokorzenie.

To i wcześniejsze zachowania dają nam jeden wniosek. Mamy do czynienia z dzieciakiem, który nigdy nie dorósł do miejsca, w którym się znajdował jeszcze dwa-trzy lata temu. Albo wprost – po prostu z durniem.

Mudryk sprinterem na igrzyskach? Mieliśmy prawo uwierzyć

We wrześniu 2025 roku Marca opublikowała dość sensacyjną informację, że Mudryk to już w ogóle nie chce być piłkarzem, tylko ma zamiar zostać sprinterem. W końcu Wesley Fofana – a więc Francuz – powiedział, że jest szybszy od Mbappe i w ogóle to najszybszy piłkarz, z jakim miał do czynienia w swojej karierze. Mudryk miał postawić sobie za cel występ na IO 2028.

To oczywiście okazało się perfidnym fejkiem. Skąd Marca na to wpadła? Bo kibice robili sobie bekę na różnych prześmiewczych stronkach, wykorzystując przy tym jego stare zdjęcie, które zrobił sobie na bieżni. I była narracja, że niby trenuje z samą reprezentacją olimpijską sprinterów. Legitne? Na tyle, że łyknęła sama Marca (później przepraszała), to dlaczego i nie my? Wszystkie polskie portale o tym trąbiły! Zagraniczne także. Każdy powoływał się na cenione hiszpańskie źródło. Sprawę wyjaśniał nawet sam prezes Ukraińskiej Federacji Lekkoatletycznej.

Mychajło Mudryk nie trenuje z narodową reprezentacją lekkoatletyczną przed żadnymi zawodami. I nie było żadnych rozmów na poziomie UAF na temat jego przejścia na lekkoatletykę.

Ale… no właśnie, czy naprawdę kogoś by to zdziwiło, gdyby ta historia jednak okazała się prawdziwa? No nie, bo byłby to kolejny z jego dziwnych życiowych epizodów. Paradoks jest taki, że – choć tu Mudryk kompletnie niczego nie zrobił – to i tak byliśmy w stanie w tę bajkę uwierzyć. Bo to Mudryk.

Podsumowanie

Gdyby pakował gola za golem i był nie wiadomo jaką gwiazdą, to część z tych występków uszłaby mu na sucho. Ale Ukrainiec radził sobie perfekcyjnie na tle drużyn pokroju Shamrock Rovers czy Noah FC. Z tymi lepszymi nie było już tak kolorowo, choć trzeba przyznać, że kilka punktów Chelsea zdobył.

Nie na tyle dużo jednak, żeby rozpamiętywać go pozytywnie na Stamford Bridge. Trochę czasu będą się jeszcze musieli z nim użerać. Ma długi, obowiązujący do 2031 roku, kontrakt. Niby można go sprzedać, ale czy ktoś się skusi na zawodnika, który przez kilka lat nie grał, ma sporą pensję,łatkę dopingowicza, człowieka toksycznego, który obraża sojuszników swojego kraju, romansuje z wrogiem, szaleje na drogach…

To artykuł nie o zmarnowanym talencie. A o tym, co się dzieje, gdy pieniądze i sława trafiają do kogoś, kto może i sportowo był na to gotowy, ale mentalnie i emocjonalnie już nie. Ponadto nie miał obok siebie nikogo, kto by mu powiedział: Nie rób tego stary, bo zrobisz z siebie głupka.

Problemem jest jednak nie jeden błąd, tylko ich powtarzalność. I brak jakiejkolwiek refleksji, słowa: „Przepraszam”. To raczej wciąż myślenie: „Ale jestem zajebisty, możecie mi naskoczyć”.

Dość ironiczne, że zrobił sobie tatuaż: „Tylko Jezus”, który uważa za najważniejszy i inspirujący.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

11 komentarzy

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

350 PLN za zwycięstwo Barcy z Mallorcą (kurs 1,17 za 2 PLN)!

Damian Maniecki
0
350 PLN za zwycięstwo Barcy z Mallorcą (kurs 1,17 za 2 PLN)!
Reklama

Piłka nożna

La Liga

350 PLN za zwycięstwo Barcy z Mallorcą (kurs 1,17 za 2 PLN)!

Damian Maniecki
0
350 PLN za zwycięstwo Barcy z Mallorcą (kurs 1,17 za 2 PLN)!
Reklama
Reklama