Manchester City pokonał Newcastle United 3:1 w rewanżowym półfinale Pucharu Ligi. Jako że w pierwszym meczu wygrał 2:0, to dość spokojnie zameldował się w finale rozgrywek, gdzie wystąpi po raz pierwszy od pięciu lat. Pep Guardiola nie krył jednak rozczarowania nie tyle wynikiem, co przepisami. Klub będzie bowiem składał pismo, by nowy letni nabytek mógł zagrać 22 marca z Arsenalem.
Pep Guardiola dał w tym spotkaniu odpocząć trzem gwiazdom – Erlingowi Haalandowi, Rayanowi Cherkiemu i Rodriemu. I tak jednak wpuścił ich wszystkich na 20 minut. Nie wystąpił też Marc Guehi, ale nie z powodu odpoczynku czy wyboru trenera. Po prostu nie mógł ze względu na przepisy.
Guardiola chciałby, żeby Guehi zagrał w finale
Zasady pucharu są bowiem takie, że nowi zawodnicy muszą przybyć do klubu przed pierwszym meczem półfinałowym. Ten odbył się na St James’ Park 13 stycznia, natomiast Marc Guehi został zaprezentowany oficjalnie jako gracz Manchesteru City 19 stycznia. Ale już inny nowy nabytek – sprowadzony z Bournemouth Antoione Semenyo – wyrobił się w tym terminie i normalnie zagrał w obu półfinałach.
Pep Guardiola zakwestionował ten przepis. Powiedział, że klub zwróci się do Football League z prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy – tak, by Guehi pomógł Manchesterowi w finale. Zwłaszcza, że z marszu stał się on podstawowym stoperem i zagrał już w dwóch meczach Premier League. Kosztował on The Citizens 20 milionów funtów. Cena jest dość niska, bo latem Anglikowi wygasała umowa.
– Powiedziałem klubowi, że musimy zapytać – miejmy nadzieję, że uda nam się przekonać Carabao Cup, żeby Marc mógł zagrać w finale. Nie rozumiem, dlaczego nie może zagrać. Mam nadzieję, że napiszemy list. Kupujesz zawodnika za duże pieniądze, a on nie może grać według zasad, których nie rozumiem. Oby udało się im to zmienić – przyznał Guardiola.
„I don’t understand why he can not play the final. Hopefully we make a letter, and hopefully the Carabao Cup, they can understand.”
Manchester City manager Pep Guardiola is hoping to see Marc Guehi feature in the @Carabao_Cup final 🏆 pic.twitter.com/pzfXGWGlzt
— CBS Sports Golazo ⚽️ (@CBSSportsGolazo) February 4, 2026
Finał jest bardzo istotny dla Pepa Guardioli. W sezonie 2024/25 nie zdobył on żadnego trofeum z klubem. W przeszłości potrafił totalnie zdominować Puchar Ligi i wygrać go aż cztery razy z rzędu. Ostatnio jednak The Citizens odpadają dużo wcześniej. Przez cztery sezony dotarli maksymalnie do ćwierćfinału.
– Wielu z nas, łącznie ze mną, jest naprawdę szczęśliwych, że możemy wrócić do finału, a dla wielu piłkarzy, którzy nigdy nie byli w finale Pucharzu Ligi ani jakimkolwiek finale z tym klubem – jest to dobre doświadczenie – cieszył się Pep po wyeliminowaniu Newcastle United, czyli obrońców tytułu.
Dla Mikela Artety jest to również wielka szansa na przystemplowanie świetnie wykonywanej roboty, ponieważ do tej pory zdobył tylko Puchar Anglii na początku swojej pracy i dwie Tarcze Wspólnoty, które są jednak niezbyt w Anglii poważane.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Niespełniony talent Manchesteru United bez klubu. Pięć minut przez dwa lata
- Arsenal w finale Carabao Cup
- Manchester City finałowym rywalem Arsenalu w Carabao Cup
Fot. Newspix