Zespoły PKO BP Ekstraklasy (większość z nich) wróciły już do ligowych zmagań. Lech Poznań przygotowywał się do nich w Abu Zabi. Z zespołem mistrzów Polski nie udał się tam jednak Timothy Ouma, który miał w tym czasie trenować z rezerwami. Nowe wieści na jego temat przekazało TVP Sport.
Timothy Ouma przychodził do Lecha z łatką niezbyt zdyscyplinowanego zawodnika. I nie chodziło w głównej mierze o poczynania boiskowe, a raczej te poza nim. Choć na boisku też zdążył już udowodnić, że nie zawsze można na nim polegać. Mimo że zdarzały mu się całkiem niezłe występy, to zapisał się w pamięci kibiców tymi o wiele słabszymi. Fatalnie zagrał choćby w Gdańsku, gdzie został zmieniony jeszcze przed przerwą. Ta sama historia powtórzyła się w pucharowym meczu z Piastem. Zawalił także spotkanie z Arką, kiedy na początku drugiej połowy obejrzał dwie żółte kartki na przestrzeni trzech minut.
Timothy Ouma w pełnej okazałości. Dwa razy nie trafił w piłkę, po czym dostał kartkę.
Wyglada na szybki zjazd do bazy. Zasłużony.#PIALPO
📷TVP Sport pic.twitter.com/qypG8yDbwa
— Mikołaj_Duda (@Mikolaj_Duda) December 3, 2025
Ouma wrócił do treningów z Lechem
Jesienią media podawały informacje o jego spóźnionym powrocie ze zgrupowania reprezentacji, jednak wówczas było to uzgodnione z klubem. Sytuacja powtórzyła się na początku przygotowań do rundy wiosennej. Ouma znów się spóźnił, ale tym razem miał stawić się w klubie we wcześniej uzgodnionym terminie. Dlatego trener Niels Frederiksen podjął decyzję o pominięciu go w kadrze na obóz przygotowawczy.
W tym czasie defensywny pomocnik miał trenować z rezerwami Lecha. W zeszłym tygodniu przechodził testy, które miały określić jego obecny stan. Nowe informacje w jego sprawie przekazał Maksymilian Dyśko z TVP Sport. Ouma wrócił już do treningów z pierwszym zespołem. Pojawił się na zajęciach dzień przed meczem z Piastem Gliwice. Nie oznacza to jednak, że wróci do gry w najbliższym czasie, o czym Niels Frederiksen informował przed meczem z Lechią Gdańsk.
– Może przywrócę go do treningów z drużyną, ale, w związku z jego wcześniejszym zachowaniem, był z dala od drużyny od trzech tygodni. Będzie miał przed sobą długą drogę, nie będzie grał przez jakiś czas. Może zacznie trenować z drużyną w przyszłym tygodniu. Zobaczymy, ale nie spodziewajcie się go w kadrze meczowej, przynajmniej przez kilka tygodni – mówił trener Lecha.
Kolejorz rozegra w najbliższym czasie mnóstwo spotkań na trzech frontach. Biorąc pod uwagę niestabilną sytuację w środku pola, powrót Oumy może nastąpić prędzej, niż zakładał sam trener. Wciąż kontuzjowany pozostaje Radosław Murawski, a kluby biorące udział w europejskich pucharach mają czas na zgłoszenie nowych zawodników do 5 lutego. Jednym z celów Lecha na zimowe okno transferowe było przecież sprowadzenie nowej „szóstki”. Pozostało więc niewiele czasu, inaczej ewentualny nowy zawodnik nie będzie mógł grać w Lidze Konferencji.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Stępiński o powrocie do Polski. „Łazienkowska to nie Bernabeu”
- Widzew Łódź z kolejnym rekordem? To nie koniec transferów [NEWS]
- Świetne wieści dla Legii! Napastnik zakończył leczenie
Fot. Newspix.pl