Pokaz siły lidera. Arsenal zdeklasował rywali na wyjeździe

Wojciech Piela

31 stycznia 2026, 18:03 • 2 min czytania 0

Pokaz siły lidera. Arsenal zdeklasował rywali na wyjeździe

Zgodnie z oczekiwaniami sobotnie spotkanie 24. kolejki Premier League nie przyniosło sensacji. Arsenal bez większych problemów pokonał na wyjeździe Leeds United 4:0, dzięki czemu jeszcze mocniej zaznaczył swoją pozycję na czele ligowej tabeli.

Reklama

Po niespodziewanej porażce sprzed tygodnia z Manchesterem United (2:3) na Emirates Stadium Kanonierzy potrzebowali zdecydowanej reakcji. Wyjazd na Elland Road okazał się idealną okazją do szybkiej rehabilitacji i zespół Mikela Artety w pełni ją wykorzystał.

Arsenal zdeklasował rywali na wyjeździe. Pokaz siły lidera

Choć Leeds w ostatnich tygodniach prezentowało się solidnie, w starciu z liderem nie było w stanie nawiązać wyrównanej walki. Arsenal od pierwszych minut kontrolował przebieg meczu i konsekwentnie budował swoją przewagę.

Reklama

Wynik otworzył w 27. minucie Martin Zubimendi, który skutecznie zamknął dośrodkowanie Noniego Madueke z prawej strony boiska, kierując piłkę do siatki strzałem głową. Niedługo później goście podwyższyli prowadzenie po niefortunnej interwencji bramkarza Leeds, Karla Darlowa. Po wrzutce Madueke z rzutu rożnego golkiper, próbując wybić piłkę, skierował ją do własnej bramki.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Arsenal nadal dominował, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Kolejne trafienia były tylko kwestią czasu. Najpierw swoje szóste ligowe trafienie w tym sezonie zanotował Viktor Gyökeres, a w końcówce spotkania wynik ustalił Gabriel Jesus.

Dzięki wysokiemu zwycięstwu londyńczycy umocnili się na pozycji lidera Premier League. Aktualnie mają siedem punktów przewagi nad Manchesterem City oraz Aston Villą, choć oba te zespoły swoje mecze w tej kolejce rozegrają dopiero w niedzielę. Leeds United zajmuje 16. miejsce w tabeli i w najbliższych tygodniach będzie musiało skoncentrować się na walce o ligowy byt.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Wojciech Fibak w dokumentach Epsteina. Były tenisista komentuje

Wojciech Piela
5
Wojciech Fibak w dokumentach Epsteina. Były tenisista komentuje
Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama