Początek wiosny w Ekstraklasie zawsze jest nieco uroczystą chwilą. Nowe rozdanie, często nowe twarze, nowe nadzieje. Każdy liczy na to, że będzie dobrze. Zawodnicy Zagłębia Lubin na inaugurację z GKS-em Katowice zagrali jednak tak, jakby od razu wiedzieli, że nie ma prawa być dobrze. GieKSa wygrała pewnie i zasłużenie, dowodzona przez swojego lidera.
Bartosz Nowak dopiero co odbierał nagrodę dla Ligowca Roku na gali tygodnika „Piłka Nożna”. Najwyraźniej chciał błyskawicznie potwierdzić, że na nią zasłużył, bo już w 63. sekundzie dał gościom prowadzenie.
Zagłębie Lubin – GKS Katowice 0:2. Popis Bartosza Nowaka
Było tu na początku nieco przypadku, bo piłka odbiła się od Kocaby i wróciła do Nowaka, który potem wykazał się już dużym kunsztem. Efektownie uciekł od Orlikowskiego i oddał płaski strzał w dalszy róg. Wpadło idealnie.
NOWAAAAAK! GKS prowadzi, zaledwie 63 sekundy czekaliśmy na pierwszego wiosennego gola w @_Ekstraklasa_! 🤩
📺 Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/DrSXFChPjC
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 30, 2026
A wszystko zaczęło się od straty Kosidisa na rzecz Milewskiego. Było to bardzo symboliczne. W normalnych okolicznościach w ataku Miedziowych wystąpiłby Leonardo Rocha, ale szefowie klubu zrobili wszystko, żeby nie wykupić go z Rakowa, więc teraz trzeba się męczyć. Jak w gabinetach, tak i na boisku.
A że na dodatek kontuzje wyeliminowały z gry Marcela Regułę i Kajetana Szmyta (plus Aleksa Ławniczaka w obronie) skład Zagłębia już na papierze prezentował się mizernie. Najbardziej kreatywnymi piłkarzami mieli być Sypek z Radwańskim, wspomagani przez stałe fragmenty Damiana Dąbrowskiego. No, cudów w takim zestawieniu się nie zdziała. Nie było też dużych szans, żeby zrobić wielkie rzeczy na bokach, skoro tylko Sypek był zawodnikiem, dla którego bieganie przy linii bocznej jest czymś w pełni naturalnym.
W efekcie Zagłębie bardzo długo jedyne zagrożenie stwarzało – a jakże – po stałych fragmentach gry. Nawet wtedy jednak nie potrafiło celnie strzelać. Z akcji najgroźniej zrobiło się wtedy, gdy Diazowi nie wyszedł strzał i niemalże nabił Kosidisa, który nie zdołał się „poskładać”.
GKS spokojnie robił swoje. Dobrze zaczął, potem miał kolejne szanse, ale Galan zmarnował błyskotliwą akcję Nowaka, a mocne uderzenie Kowalczyka odbił Burić. Bośniak już nic nie mógł zrobić na początku drugiej połowy. Nowak tym razem asystował z rzutu rożnego, zaś głową do siatki piłkę posłał Jędrych. Kapitan Katowiczan cieszył się luzem i swobodą w polu karnym przeciwnika, nikt w pomarańczowej koszulce nie chciał mu towarzyszyć.
GKS zimą nie próżnował! 😎
Jędrych podwyższa na 2:0, goście o krok bliżej do zwycięstwa ⚽
📺 Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/J1zb1Lfv1o
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 30, 2026
Ani przez moment nie odnosiło się wrażenia, że wygrana podopiecznych Rafała Góraka jest w jakikolwiek sposób zagrożona. To jedno zwycięstwo wystarczyło, żeby na razie GKS awansował z szesnastego miejsca na dziesiąte.
Twierdza Lubin padła i coś czujemy, że nie po raz ostatni tej wiosny. Zagłębie niby ma osiem punktów przewagi nad strefą spadkową, ale jeśli częściej będzie tak grało, szybko może ponownie zapisać się do walki o utrzymanie.
NOTY
Zagłębie: Burić 4 – Michalski 3, Nalepa 4, Jakuba 3 – Orlikowski 2, Kocaba 3, Dąbrowski 3, Kolan 3, Sypek 3 – Radwański 2, Kosidis 2 (minus), rezerwowi: Kowalczyk 3, Diaz 3, Ligocki 3, Szabo 3
GKS: Strączek 4 – Czerwiński 5, Jędrych 7, Klemenz 6 – Wasielewski 5, Milewski 6, Kowalczyk 6, Nowak 8 (plus), Galan 6 – Wdowiak 4, Zrelak 4, rezerwowi: Jirka 5, Błąd 3, Szkurin 4
Sędzia: Bartosz Frankowski 4
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- 10 nowych piłkarzy w Ekstraklasie, po których spodziewamy się najwięcej
- SOLIDARNI z Edmundssonem. Weszło czuwa w intencji skrzywdzonego
- 60 reprezentantów zagra wiosną w Ekstraklasie
- Powrót Ekstraklasy, igrzyska i afera premiowa! [Zibi Top]
Fot. Newspix