Oferty z Serie A? Wiśniewski wybrał Widzew zamiast wypożyczeń

Wojciech Piela

30 stycznia 2026, 13:19 • 2 min czytania 11

Oferty z Serie A? Wiśniewski wybrał Widzew zamiast wypożyczeń

Przemysław Wiśniewski w tym tygodniu został nowym zawodnikiem Widzewa Łódź. W wywiadzie dla Kanału Sportowego obrońca wyjaśnił, co zadecydowało o powrocie do Polski.

Reklama

Wiśniewski spędził ostatnie sezony we Włoszech, występując w Spezii. Klub zmagał się jednak z problemami w lidze, walcząc o utrzymanie w Serie B, co nie odpowiadało piłkarzowi. Początkowo Spezia nie chciała się zgodzić na transfer, ale ostatecznie zawodnik znalazł nowe miejsce do rozwoju.

Wiśniewski wybrał Widzew zamiast wypożyczeń. Były oferty z Serie A

– Spezia nie chciała mnie puścić, cały czas robili problemy. Mówili, że muszę zostać i walczyć o utrzymanie, że jestem dla nich najważniejszym zawodnikiem. W negocjacjach przeszkadzało to, że zagrałem w kadrze i cały czas mówili o mistrzostwach świata. Powtarzałem im, że grając w Spezii mogę tego nie osiągnąć. Potrzebowałem innego bodźca, żeby dostać się do kadry – przyznał Wiśniewski.

Reklama

Piłkarz wyjaśnił również, dlaczego zdecydował się na ofertę Widzewa. Choć miał propozycje z włoskiej Serie A, wszystkie dotyczyły jedynie wypożyczeń, które nie wchodziły w grę.

– Oferty z Serie A? Odzywało się Cremonese, Hellas Verona, Lecce. To wszystko były propozycje wypożyczenia z wykupem po utrzymaniu. Mi to nie odpowiadało, bo nie chciałem żadnego wypożyczenia – powiedział stoper.

Dodał, że inne kluby w zimowym okienku nie chciały sprostać wymaganiom finansowym Spezii. – Miałem też ofertę z Getafe, ale wiadomo, że tam były problemy finansowe – zakończył.

*Jeśli planujesz obstawiać, sprawdź opinie o Superbet oraz dostępne bonusy bukmacherskie na start.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Widzew Łódź

11 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama