Jagiellonia finalizuje transfer stopera. Zna go od dawna, korzysta z okazji

Szymon Janczyk

30 stycznia 2026, 14:12 • 3 min czytania 9

Jagiellonia finalizuje transfer stopera. Zna go od dawna, korzysta z okazji

Jagiellonia Białystok lada moment wymieni środkowych obrońców. To znaczy: jednego sprzeda, jednego kupi. Po wytransferowaniu mistrza Polski do Stanów Zjednoczonych klub sięgnie po wzmocnienie z rynku wewnętrznego. Odsłaniamy kulisy tej sprawy.

Reklama

Dusan Stojinović jest o krok od odejścia z Jagiellonii Białystok. Gdy Słoweniec dostał ofertę z Orlando City, zamarzył mu się transfer. Nic dziwnego – liga może i słabsza, ale miejscówka do życia ciekawsza. W dodatku nowa praca byłaby lepiej płatna. Jagiellonia widziała, że piłkarz jest zdeterminowany do odejścia, więc zdecydowała, że zgodzi się na to, ale dopiero wtedy, gdy „zaklepie” następcę.

Tak też się stało, choć chyba nikt nie zakładał, że klub z Podlasia dogada się w tej sprawie z Rakowem Częstochowa.

Reklama

Ekstraklasa. Apostolos Konstantopoulos trafi do Jagiellonii Białystok

Jak informowały różne źrodła – w tym Kamil Głęboki z portalu Na Wylot i Tomasz Włodarczyk z Meczyków – Apostolos Konstantopoulos zostanie nowym piłkarzem Jagiellonii Białystok. Grecki środkowy obrońca trafi na Podlasie na zasadzie transferu definitywnego. Portal Weszło ustalił, że Raków nie zarobi wielkich pieniędzy, ale zagwarantował sobie standardowy procent od kolejnej sprzedaży.

Wcześniej informowaliśmy, że Raków planuje wypożyczyć Konstantopoulosa, który jesienią zaliczył osiemnaście występów w zespole z Częstochowy, ale nie widniał w planach trenera Łukasza Tomczyka. Tyle że gdy okazało się, że stopera można sprzedać, stwierdzono, że to też dobre rozwiązanie – stąd porozumienie z Jagiellonią.

W Białymstoku twierdzą natomiast, że wykorzystali okazję. Wiedzieli, że Raków chce się Greka pozbyć. Ten – delikatnie rzecz ujmując – nie wyglądał najlepiej podczas kilku miesięcy w Częstochowie. Tyle że Jagiellonia mocno przyglądała mu się wcześniej, gdy Konstantopoulos grał w Belgii. To wtedy wciągnięto go na listę skautingową, stwierdzając, że obrońca ma wiele cech, które sugerują, że w Jagiellonii może odpalić.

Jak Jagiellonia robi transfery? Cała prawda – szef skautingu odsłania kulisy

Grek w Rakowie był niepewny, popełniał błędy. W Jagiellonii uznali jednak, że to efekt niedopasowania do stylu gry tego zespołu, nie umiejętności. Coś jak z Laminem Diaby-Fadigą w odwrotną stronę. Apostolos Konstantopoulos faktycznie lepiej odpowiada pomysłowi na grę Adriana Siemieńca. Od osób, które oglądały go w Belgii, słyszymy, że w Beerschot wyróżniał się przede wszystkim dobrym wprowadzeniem piłki do gry.

Liczby to potwierdzają: na tle innych stoperów w Jupiler Pro League Konstantopoulos był wyróżniającym się zawodnikiem w tym zakresie. Fakt, że jego zespół jako beniaminek miał ogromne problemy z grą w obronie, ale liczby defensywne też się zgadzały – czołówka ligi pod względem odbiorów, przejęć czy zablokowanych strzałów. W zasadzie zawodziła tylko skuteczność w powietrzu.

Jako ciekawostkę możemy dodać, że według Hudl StatsBomb Grek jest trzecim stoperem Ekstraklasy pod względem celności podań pod pressingiem.

Apostolos Konstantopoulos to piłkarz-projekt do rozwoju, ale w Jagiellonii są przekonani, że może podążyć drogą właśnie Dusana Stojinovicia, zaliczyć progres i pełnić ważną rolę w zespole. Transfer jest już na ostatniej prostej.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

9 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama