Do czwartku Australian Open 2026 był dla neutralnych kibiców po prostu nudny. Nie było prawie żadnej większej niespodzianki, w drugim tygodniu turnieju brakowało zaciętych meczów, ale pierwszy męski półfinał wszystkim to wynagrodził. Carlos Alcaraz ostatecznie wygrał po niesamowitym, pięciosetowym pojedynku z Alexandrem Zverevem.
Alcaraz w finale! Trzeci najdłuższy mecz w historii AO
Dłuższe od piątkowego półfinału były tylko legendarny finał pomiędzy Nadalem i Djokoviciem w 2012 roku oraz mecz II rundy, w którym Andy Murray wrócił ze stanu 0:2 i wygrał z Thanasim Kokkinakisem. Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla rozstawionego z „jedynką” tenisisty. Hiszpan wygrał dwa pierwsze sety i część z widzów w Europie poszła już wtedy spać, bo Alcaraz nie zwykł trwonić takiej zaliczki.
59-krotnie w karierze prowadził 2:0 przed tym meczem i 59 razy schodził z kortu jako zwycięzca. Tym razem, by wygrać, musiał się jednak mocno natrudzić.
Szczególnie, że w dziewiątym gemie trzeciego seta doznał drobnego urazu – początkowo mogło się wydawać, że to jakiś problem z kolanem. Niedługo potem Hiszpan zaczął się trząść, co mogło wskazywać na uraz mięśniowy. Alcaraz poprosił o przerwę medyczną, co bardzo mocno zirytowało Zvereva.
Zgodnie z zasadami, zawodnikom nie przysługują przerwy medyczne w trakcie seta z powodu skurczów, a to, zdaniem Niemca, przytrafiło się rywalowi.
– Ma skurcze! Nie może mieć przerwy medycznej, ma skurcze. Co innego miałoby być? To kompletna bzdura! To niewiarygodne – krzyczał do sędziów Zverev. Na nic to się zdało, bo Alcaraz wrócił do gry po krótkiej interwencji fizjoterapeuty.
Sceny na Rod Laver Arena 😱
Carlos Alcaraz narzeka na jakiś problem z nogą, korzysta z przerwy medycznej, a Alexander Zverev wykłóca się z sędziami, że taka pomoc nie należy się Hiszpanowi, bowiem jego zdaniem lider rankingu ATP zmaga się ze skurczami.
Wulkan emocji 🥵🥵🥵
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) January 30, 2026
Rozstawiony z „trójką” tenisista ostatecznie zachował zimną krew i doprowadził do tie-breaka w trzecim oraz czwartym secie. Oba wygrał, zatem czekał nas piąty set.
Niesamowite emocje w decydującej partii
Ten rozpoczął się idealnie dla Niemca, bo od przełamania rywala w pierwszym gemie. Zverev szybko potwierdził przełamanie i miał świetną zaliczkę. Problemy zaczęły się niedługo później, bo w każdym kolejnym gemie serwisowym 28-latek miał problemy. Za każdym razem musiał bronić break pointów. W czwartym, szóstym i ósmym gemie się udało.
Nie udało się w tym najważniejszym, dziesiątym, gdy serwował na mecz.
Alcaraz miał w meczu olbrzymie problemy, by przełamać rywala. Przed rozpoczęciem gema przy stanie 5:4 dla Zvereva w piątym secie Hiszpan miał w sumie aż 12 szans na przełamanie przeciwnika – wykorzystał tylko dwie, z czego ostatnią w drugim secie.
Ale Hiszpan wrócił, a chwilę później zadał decydujący cios, przełamując Zvereva, który w końcówce meczu cierpiał na korcie fizycznie. Widać było, że na ostatniej prostej Niemcowi zabrakło paliwa. Alcaraz z kolei dochodził do prawie każdej piłki i wyszarpał awans do finału Australian Open. Po pięciu godzinach i 27 minutach walki.
ABSOLUTE CINEMA 🎬
Alcaraz moves into his first AO final after a five set epic lasting 5 hours 27 minutes against Zverev! @wwos • @espn • @tntsports • @wowowtennis • #AO26 pic.twitter.com/zdBB3yHcxt
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 30, 2026
Carlitos, dzięki tej wygranej, stał się najmłodszym tenisistą, który zagrał w finale wszystkich turniejów wielkoszlemowych. Wyprzedził Jima Couriera, który przeprowadził wywiad z Hiszpanem po spotkaniu.
W niedzielnym finale Alcaraz zmierzy się z lepszym z pary Jannik Sinner – Novak Djoković.
Carlos Alcaraz – Alexander Zverev 6:4, 7:6 (5), 6:7 (3), 6:7 (4), 7:5
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- 25 momentów polskiego sportu na ćwierćwiecze: Lewy, Świątek i igrzyska
- Bitwa płci? Tenis już ich nie potrzebuje [KOMENTARZ]
- Kulisy świętowania Polaków. „Byliśmy dość wczorajsi”
Fot. Newspix