Kolejny Polak wraca do kraju. Zagłębie dopięło swego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 stycznia 2026, 16:33 • 2 min czytania 9

Kolejny Polak wraca do kraju. Zagłębie dopięło swego

Może i nie trzeba tu było negocjować z innym klubem, ale chwilę to wszystko potrwało. Od pierwszych doniesień o powrocie Sebastiana Kowalczyka do Ekstraklasy minął miesiąc, lecz dziś możemy już oficjalnie powiedzieć, że 27-latek znowu zagra w ojczyźnie. Kontrakt z nim podpisało Zagłębie Lubin.

Reklama

Informujemy, że nowym piłkarzem zespołu Zagłębia Lubin został Sebastian Kowalczyk. 27-latek związał się z klubem umową do końca sezonu 2025/2026 z opcją przedłużenia – czytamy na klubowej stronie. Kontrakt krótki, prolongata niezbyt precyzyjnie określona – przynajmniej w oficjalnym komunikacie. Wygląda na to, że Zagłębie chce najpierw sprawdzić byłego piłkarza Houston Dynamo w akcji.

Reklama

Sebastian Kowalczyk wraca do Ekstraklasy. Zagra dla Zagłębia

Z końcem ubiegłego roku wygasła umowa Kowalczyka z Houston Dynamo – w MLS Polak spędził dwa i pół roku, grając zwykle ze sporą regularnością. Pod koniec swojej przygody z amerykańską piłką pełnił już jednak rolę rezerwowego i teraz z kartą na ręku trafił do Lubina, licząc zapewne na większy udział w grze zespołu.

Jego Ekstraklasowe doświadczenie jest niemałe. W najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał w barwach Pogoni Szczecin 169 spotkań, w których strzelił 19 goli i zanotował tyle samo asyst.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

9 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama