Jan Ziółkowski zaliczył jesienią spory przeskok, przechodząc z Legii Warszawa do AS Roma. Młody Polak wystąpił już w kilkunastu meczach Giallorossich i zadebiutował w reprezentacji Polski. O założeniach włoskiego klubu co do 20-latka w rozmowie z „WP SportoweFakty” opowiedział jego ojciec, Marcin Ziółkowski.
Kariera Jana Ziółkowskiego rozpędza się w szybkim tempie. Stoper zadebiutował w warszawskiej Legii pod koniec sezonu 2023/24, notując kilka występów w PKO BP Ekstraklasie. Z czasem zaczął dostawać coraz więcej szans, a w drugiej części poprzednich rozgrywek był ważnym elementem drużyny Goncalo Feio. Trwający sezon rozpoczął jeszcze jako zawodnik Legii, dla której zagrał w kilku meczach, ale pod koniec sierpnia zasilił AS Romę.
Zapracował na transfer za granicę, rozgrywając dla stołecznego klubu zaledwie 40 spotkań.
Roma miała plan na Ziółkowskiego
Można było zadawać sobie pytanie, czy nie będzie to dla niego skok na zbyt głęboką wodę. W Rzymie nie uświadczymy może obrońców na najwyższym światowym poziomie, ale takich z uznaną marką, jak najbardziej. Umiejętności Evana Ndicki czy Gianluki Manciniego nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Jednym z założeń Romy przed transferem Ziółkowskiego było wprowadzenie go podczas rundy jesiennej do rotacji, by drużyna nie ucierpiała na nieobecności Ndicki, który miał wziąć udział w Pucharze Narodów Afryki.
– Roma od samego początku miała na Janka plan i go realizuje. W klubie założono, że gdy na Puchar Narodów Afryki wyjedzie Evan Ndicka, to Janek ma być gotowy do gry. Miał się wtedy znaleźć w rotacji. I tak się stało – zdradził w rozmowie z „WP SportoweFakty” Marcin Ziółkowski, ojciec 20-latka. Twierdzi on, że nie było wątpliwości dotyczących przeprowadzki do Rzymu. – My nic nie ryzykowaliśmy. Dla mnie nie ma większego znaczenia, kto składa ofertę, a jaki ma pomysł na syna. W mojej ocenia Roma przedstawiła perspektywę, która może Janka tylko rozwinąć – przyznał.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore
Jan Ziółkowski zadebiutował w koszulce Giallorossich około miesiąc po przenosinach do Włoch, wchodząc na kilkanaście minut w meczu Serie A z Hellasem Werona. Początkowo zbierał minuty właśnie w ten sposób – meldując się na placu gry w końcówkach spotkań. W ostatnich tygodniach, także ze względu na nieobecność Ndicki, wychodził często w podstawowym składzie Romy. Do tej pory uzbierał w jej barwach 14 występów.
– My jesteśmy zadowoleni z postawy Janka i myślę, że Roma też. Oczywiście, chcielibyśmy, żeby Janek grał więcej, ale nie jest źle. Ostatnio sprawdzałem statystyki, ilu polskich, środkowych obrońców wyjechało z Ekstraklasy do tak wielkiego klubu jak Roma z lig TOP 5 i grało od razu. W ostatnich 10 latach znalazłem tylko Janka – skomentował ojciec zawodnika.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Włosi dają duże pieniądze Pogoni za Przyborka. Transfer blisko?
- Di Marzio: Oferta zaakceptowana, Pisa finalizuje transfer Stojilkovicia
- Roma traci gwiazdę na miesiąc
- Pierwszy do zmiany. Czy trzeba martwić się o Ziółkowskiego w Romie?
Fot. Newspix.pl