Cyrk wokół powołań na Igrzyska. PKOl zmienił decyzję PZN

Jakub Białek

26 stycznia 2026, 17:12 • 2 min czytania 5

Cyrk wokół powołań na Igrzyska. PKOl zmienił decyzję PZN

Wokół powołań Polskiego Związku Narciarskiego na Igrzyska Olimpijskie panuje niesamowity bałagan. Gdy wydawało się, że po zamieszaniu w kobiecej kadrze alpejek sytuacja została – choć w atmosferze skandalu – opanowana, pojawił się kolejny zwrot akcji. Tym razem dotyczący mężczyzn. Polski Komitet Olimpijski uchylił decyzję PZN i zmienił nazwisko reprezentanta Polski na Igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Radosław Piesiewicz grzmi.

Reklama

Początkowo związek zdecydował, że jedyne miejsce w męskiej kadrze alpejskiej przypadnie Piotrowi Habdasowi. To o tyle kontrowersyjny wybór, że świeżo upieczony mistrz Polski w supergigancie wrócił do startów po kontuzji dopiero w połowie stycznia, a jego dorobek w całym sezonie był – delikatnie mówiąc – skromny. Kilka startów w zawodach FIS, solidny wynik w slalomie i złoto mistrzostw kraju wystarczyły jednak, by PZN uznał go za olimpijczyka.

Michał Jasiczek jedzie na Igrzyska

Problem w tym, że nie wszystkim taka interpretacja kryteriów się spodobała. Sprawa trafiła na biurko PKOl, który w poniedziałek… zmienił decyzję związku. Do Włoch pojedzie Michał Jasiczek, który spełnił kryteria, jakie wyznaczył wcześniej sam Polski Związek Narciarski.

Reklama

Decyzję ostro skomentował prezes PKOl, Radosław Piesiewicz. – Polski Komitet Olimpijski stanął po stronie zawodników. Zarząd PKOl jednogłośnie postanowił zmienić decyzję Polskiego Związku Narciarskiego – zamiast Nikoli Komorowskiej jedzie Aniela Sawicka, a zamiast Piotra Habdasa – Michał Jasiczek. To, co się wydarzyło, to w naszej ocenie brak transparentności. Określenie zasad, które później nie są przestrzegane, to – jak sięgam pamięcią – nie pamiętam, żeby aż taka historia się kiedykolwiek wydarzyła – mówi Piesiewicz, cytowany przez PAP.

PKOl podkreśla, że to Jasiczek w większym stopniu spełniał warunki ustalone wcześniej przez sam PZN. Ma na koncie więcej punktów Pucharu Europy i właśnie na to powoływał się w odwołaniu, które wpłynęło na biurko Piesiewicza. Habdas, choć jest świeżo po mistrzowskim tytule, znajduje się w świetle tych reguł za swoim konkurentem o miejsce.

Wygląda na to, że tym razem personalna karuzela wreszcie się zatrzymała. Polskę w narciarstwie alpejskim mają reprezentować: Maryna Gąsienica-Daniel, Aniela Sawicka i Michał Jasiczek. Choć po ostatnich dniach w PZN jedno jest pewne – przy tym związku słowo „ostatecznie” zawsze warto brać w nawias.

WIĘCEJ O IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH: 

Fot. newspix.pl

5 komentarzy

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama
Reklama