Milan od blisko dekady ma nosa do bramkarzy. Odkąd nastoletni Gianluigi Donnarumma został jedynką Rossonerich, stał się prawdziwą gwiazdą światowego formatu na swojej pozycji. Po jego odejściu między słupki zawitał Mike Maignan, który już w pierwszym sezonie został mistrzem Włoch. Francuz, w międzyczasie nowa jedynka kadry Trójkolorowych, planuje pozostać w Mediolanie na dłużej. Kwestią dni jest ogłoszenie przez klub podpisania nowej umowy przez Magic Mike’a.
Maignan nigdzie się nie wybiera
Kwestia przedłużenia umowy Mike’a Maignana to jedna z najbardziej palących kwestii dla kibiców Milanu. W minione wakacje mówiło się nawet o sprzedaży golkipera z Francji, bowiem pozostał mu ostatni rok kontraktu we Włoszech.
Jeden z ulubieńców trybun na Stadio San Siro w tym sezonie, na szczęście dla kibiców swojego zespołu, przeżywa renesans formy i zdecydowanie nawiązuje do dyspozycji z kampanii mistrzowskiej sprzed blisko czterech lat. Choć Francuz nie jest tak efektowny jak w debiutanckim roku w Mediolanie, to na pewno jest bardzo efektywny.
W samym tylko listopadzie obronił z jedenastu metrów strzały Hakana Calhanoglu (w derbach Mediolanu) oraz próbę Paulo Dybali w meczu z Romą. Jeśli chodzi o tzw. prevented goals, Maignan jest numerem jeden w lidze.
Mike Maignan has prevented the most goals (7.7) in Serie A this season based on Expected Goals.
He has conceded 16 goals (excluding own goals) compared to 23.7 Expected Goals On Target conceded.
[via @OptaPaolo] pic.twitter.com/hagvXGFAHt
— MilanData📊 (@acmilandata) January 17, 2026
30-latek podpisze wkrótce umowę, która wygaśnie w czerwcu 2031 roku. Mówi się o topowych w skali klubu warunkach, zbliżonych do wartości znanych z kontraktu Rafaela Leao – podstawa w wysokości pięciu milionów euro plus bonusy, sumujące zarobki w skali roku do siedmiu milionów.
Przedłużenie umowy przez Maignana wydaje się obecnie kwestią czasu, prawdopodobnie kilku najbliższych dni. Sugeruje to Antonio Vitiello z MilanNews, który mówi o pełnym porozumieniu w sprawie prolongaty. Temat ten przedłużał się od wielu miesięcy. Jeszcze latem po Francuza zgłosiła się Chelsea, ale oferta była nieadekwatna do jakości zawodnika (nieco ponad 10 milionów euro). Kością niezgody była też kwestia prowizji dla agentów.
Sam Francuz był zły, że klub po rozpoczęciu negocjacji w ubiegłym sezonie na długo wyciszył temat. Na każdym kroku podkreśla się jednak to jak kluczową postacią Maignan jest dla szatni. Ma on 187 meczów w koszulce Rossonerich, a od początku sezonu jest także pierwszym od lat 60. XX wieku zagranicznym kapitanem Milanu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO
- Douglas Costa we Włoszech, ale nie w Serie A
- De Zerbi stanął w obronie Fabregasa
- Zieliński chwalony za występ z Pisą
Fot. Newspix