Kluczowy piłkarz coraz bliżej pozostania w Milanie

Marcin Ziółkowski

24 stycznia 2026, 21:41 • 2 min czytania 0

Kluczowy piłkarz coraz bliżej pozostania w Milanie

Milan od blisko dekady ma nosa do bramkarzy. Odkąd nastoletni Gianluigi Donnarumma został jedynką Rossonerich, stał się prawdziwą gwiazdą światowego formatu na swojej pozycji. Po jego odejściu między słupki zawitał Mike Maignan, który już w pierwszym sezonie został mistrzem Włoch. Francuz, w międzyczasie nowa jedynka kadry Trójkolorowych, planuje pozostać w Mediolanie na dłużej. Kwestią dni jest ogłoszenie przez klub podpisania nowej umowy przez Magic Mike’a.

Reklama

Maignan nigdzie się nie wybiera

Kwestia przedłużenia umowy Mike’a Maignana to jedna z najbardziej palących kwestii dla kibiców Milanu. W minione wakacje mówiło się nawet o sprzedaży golkipera z Francji, bowiem pozostał mu ostatni rok kontraktu we Włoszech.

Jeden z ulubieńców trybun na Stadio San Siro w tym sezonie, na szczęście dla kibiców swojego zespołu, przeżywa renesans formy i zdecydowanie nawiązuje do dyspozycji z kampanii mistrzowskiej sprzed blisko czterech lat. Choć Francuz nie jest tak efektowny jak w debiutanckim roku w Mediolanie, to na pewno jest bardzo efektywny.

Reklama

W samym tylko listopadzie obronił z jedenastu metrów strzały Hakana Calhanoglu (w derbach Mediolanu) oraz próbę Paulo Dybali w meczu z Romą. Jeśli chodzi o tzw. prevented goals, Maignan jest numerem jeden w lidze.

30-latek podpisze wkrótce umowę, która wygaśnie w czerwcu 2031 roku. Mówi się o topowych w skali klubu warunkach, zbliżonych do wartości znanych z kontraktu Rafaela Leao  – podstawa w wysokości pięciu milionów euro plus bonusy, sumujące zarobki w skali roku do siedmiu milionów.

Przedłużenie umowy przez Maignana wydaje się obecnie kwestią czasu, prawdopodobnie kilku najbliższych dni. Sugeruje to Antonio Vitiello z MilanNews, który mówi o pełnym porozumieniu w sprawie prolongaty. Temat ten przedłużał się od wielu miesięcy. Jeszcze latem po Francuza zgłosiła się Chelsea, ale oferta była nieadekwatna do jakości zawodnika (nieco ponad 10 milionów euro). Kością niezgody była też kwestia prowizji dla agentów.

Sam Francuz był zły, że klub po rozpoczęciu negocjacji w ubiegłym sezonie na długo wyciszył temat. Na każdym kroku podkreśla się jednak to jak kluczową postacią Maignan jest dla szatni. Ma on 187 meczów w koszulce Rossonerich, a od początku sezonu jest także pierwszym od lat 60. XX wieku zagranicznym kapitanem Milanu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO

Fot. Newspix

0 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama