Zwrot akcji! Haditaghi potwierdził, że transferu nie będzie

Mikołaj Duda

23 stycznia 2026, 19:04 • 3 min czytania 2

Zwrot akcji! Haditaghi potwierdził, że transferu nie będzie

Wiele wskazywało na to, że Pogoń wkrótce pożegna jednego ze swoich zawodników. Tureckie media informowały nawet, że wszystko zostało dopięte i podopieczny Thomasa Thomasberga po przejściu testów medycznych dołączy do jednej z ekip nad Bosforem. Teraz jasno te plotki zdementował Alex Haditaghi. 

Reklama

Wlaściciel Pogoni w rozmowie z Danielem Trzepaczem z portalu Pogoń SportNet przekazał, że nie brakowało ofert za Musę Juwarę z różnych kierunków, jednak podjął decyzję, że w trakcie zimowego okienka transferowego Gambijczyk nie zmieni barw klubowych i będzie walczył o zaufanie trenera.

– Otrzymaliśmy kilka ofert i zapytań dotyczących Musy z Turcji, Francji, Serie B we Włoszech i kilku innych klubów. Nie sprzedamy i nie wypożyczymy go. Wiem, że pierwsze cztery miesiące w jego wykonaniu nie były najlepsze, ale wierzymy w jego umiejętności. On kocha ten zespół i udowodni wszystkim, jak dobry potrafi być. Z młodymi zawodnikami takimi jak on, musimy być cierpliwi – przekazał Alex Haditaghi.

Reklama


Haditaghi zaprzeczył medialnym doniesieniom. Juwara nie zostanie w Turcji

Musa Juwara w ostatnim czasie przebywał w Turcji i to nie żart, jednak nie było to związane z jego transferem, a z obozem przygotowawczym do startu rundy wiosennej, jaki odbył się w tamtejszym Belek. 24-latek według tamtejszych doniesień miał zostać jednym z zimowych wzmocnień Sakaysporu z Jakubem Szumskim oraz Łukaszem Zwolińskim w składzie. Alex Haditaghi jasno to zdementował, więc piłkarz 24 stycznia razem z kolegami znajdzie się na pokładzie samolotu powrotnego do Polski.

Trudno się nie zgodzić ze słowami Haditaghiego, że Juwara ma za sobą trudną rundę. W Ekstraklasie w 16 meczach rozegrał blisko 1000 minut, strzelił jednego gola oraz zaliczył jedną asystę. Nie raz był krytykowany za swoje występy, szczególnie za nieskuteczność czy brak chłodnej głowy w kluczowych momentach. Zdarzały mu się także wyjątkowo nieudane zagranie w tym powstrzymanie przed strzeleniem gola Kamila Grosickiego.

Dla Juwary większym sprzymierzeńcem był Puchar Polski, w którym popisał się świetnym dograniem przy bramce Adriana Przyborka. Ta akcja okazała się decydująca przy wyłonieniu zwycięzcy w starciu 1/16 finału. Pogoń awansowała do następnej rundy, a Legia została wyrzucona za burtę.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. 400MM

2 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Afimico Pululu krok od transferu? Mamy nowe informacje [NEWS]

Duda  &  Janczyk
6
Afimico Pululu krok od transferu? Mamy nowe informacje [NEWS]
Reklama
Reklama