Zdarza się w meczach, że sędziowie decydują się na ukaranie piłkarzy kartkami, po których zawodnicy, widzowie i w zasadzie wszyscy zadają sobie jedno pytanie: „za co?”. Jedną z właśnie takich kartek pokazał w 2016 roku Meksykanin Chico Grajeda. Po latach arbiter przeprosił gracza, którego niesłusznie napomniał.
Ta historia jest nietypowa o tyle, że nie chodzi o kontrowersyjny faul, który dla jednych mógłby być po prostu zdecydowanym wejściem, a dla innych złamaniem zasad. Nie chodzi też o żadną dyskusję z sędzią, w której piłkarza poniosły emocje. Otóż, wspominana sytuacja dotyczyła… cieszynki. Cieszynki, dodajmy, tanecznej.
Sędzia po latach przeprosił piłkarza. „Najpopularniejsza żółta kartka, jaką pokazałem”
Październik 2016 roku, mecz zasadniczej części sezonu amerykańskiej MLS, naprzeciwko siebie New England Revolution i Montreal Impact. W 71. minucie Kei Kamara strzela bramkę na 3:0 dla Revolution. Reprezentant Sierra Leone biegnie za linię boczną, wypina pośladki, a następnie wykonuje taniec polegający na ich potrząsaniu, powszechnie znany jako twerk. Sędzia Chico Grajeda dopatruje się w zachowaniu piłkarza przekroczenia przepisów i karze go żółtą kartką.
Piłkarz jest wzburzony reakcją arbitra. Ewidentnie nie spodziewał się, że celebrując bramkę w ten sposób narazi się na konsekwencje. Sędzia jednak nie wchodził nawet w dyskusję z zawodnikiem, zakomunikował mu swoją decyzję i wznowił grę.
Sytuacja ta oczywiście obiegła Internet, twerking Kamary stał się jedną z najbardziej zapamiętanych cieszynek w historii MLS, choć gdyby nie żółta kartka, prawdopodobnie większość kibiców zapomniałaby o niej jakieś piętnaście minut po meczu.
Teraz przypomniał ją w mediach społecznościowych sam piłkarz, dziś 41-letni, choć nadal aktywny (aktualnie bez klubu, ale jeszcze ostatnie pół roku spędził w FC Cincinnati). Kamara zamieścił na swoim profilu na Instagramie nagranie z pamiętnej sytuacji, co z kolei wywołało reakcję drugiego głównego aktora zajścia, czyli sędziego Grajedy.
– Przykro mi z powodu tej żółtej kartki, bracie! Mój asystent powiedział, że zrobiłeś „coś złego”. Nigdy bym ci jej nie dał, gdybym wiedział, że tylko twerkowałeś. To najpopularniejsza żółta kartka, jaką pokazałem – napisał Meksykanin.
Napastnik ewidentnie nie żywi urazu do arbitra, bo w odpowiedzi stwierdził: – Nie przejmuj się, sprawiliśmy, że ta cieszynka była legendarna.
MLS ref responds to iconic twerking moment:
“Sorry about the yellow card bro!”#NERevs pic.twitter.com/7FWIwg46zN
— Seth (@SethMan31) January 18, 2026
Kei Kamara to jedna z legend MLS. W amerykańskiej lidze rozegrał 461 spotkań (w barwach 11 różnych klubów), w których zanotował 146 goli, co plasuje go na drugim miejscu na liście najlepszych strzelców w historii najważniejszych piłkarskich rozgrywek w USA.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kuriozalne obrazki w finale PNA. Bramkarz wygrał wojnę o ręcznik
- Pięć słupków i poprzeczek. Wielki pech Barcelony
- Van Persie skonfliktowany z ważnym zawodnikiem. „Jest pewna granica”
Fot. Newspix