Wayne Rooney był bez wątpienia doskonałym piłkarzem, natomiast na stanowisku trenera tak dobrze mu się nie wiodło. Do tej pory podjął cztery próby w tej roli, ale każda z nich okazała się porażką. Legenda Manchesteru United stwierdziła, że jeśli jeszcze wróci do pracy szkoleniowej, to tylko w dwóch klubach.
Anglik karierę zakończył dość niespodziewanie. Sezon 2020/21 rozpoczął jako zawodnik Derby County. W listopadzie został grającym trenerem, a w styczniu przejął całkowicie obowiązki głównego szkoleniowca, zawieszając buty na kołku.
Wówczas uratował Barany przed spadkiem, lecz kolejny sezon, z powodu problemów finansowych, rozpoczynały one z aż 21 minusowymi punktami. Ostatecznie jego drużyna spadła z ligi. Gdyby nie kara, utrzymałaby się w Championship, natomiast pracy Rooneya nie da się określić jako wybitną. Średnia punktów na mecz wyniosła wówczas 1,19.
Czy Rooney wróci do trenowania?
Po sezonie Rooney odszedł z klubu i objął D.C. United, którego w przeszłości był także zawodnikiem. Tam kolejna klapa – dwukrotnie nie zdołał awansować do play-offów. Później wrócił do Anglii, gdzie prowadził Birmingham City (dwa zwycięstwa w 15 meczach i zwolnienie) i Plymouth Argyle (zwolniony w połowie sezonu, zostawił drużynę na ostatnim miejscu, utrzymania nie udało się uratować).
Czy 40-latek ma jeszcze przyszłość na stanowisku trenera? Po jego ostatnich „dokonaniach” kluby raczej nie będą zabijać się o jego usługi. Sam Rooney twierdzi, że wróci na ławkę tylko w przypadku, gdy dostanie naprawdę satysfakcjonującą ofertę. Co kryje się pod tym terminem?
– W zeszłym tygodniu powiedziałem, że gdyby Manchester United zadzwonił do mnie z jakąkolwiek propozycją, chętnie bym się zgodził. Uwielbiam ten klub piłkarski, byłem tam przez 13 lat i to prawdopodobnie jeden z dwóch klubów, do których wróciłbym jako trener: Manchester United i Everton – mówił w „Match of the Day”.
’It’s one of only two clubs I’d go back into coaching for.’
Wayne Rooney is prepared to step up if either club needs him! #BBCFootball pic.twitter.com/zLNVwr8CTC
— Match of the Day (@BBCMOTD) January 17, 2026
Przyznał, że przyjąłby nawet propozycję objęcia funkcji asystenta Michaela Carricka.
– Oczywiście, że tak. To oczywiste. A tak przy okazji, nie żebrzę tu o pracę. Żeby wszyscy wiedzieli, ale gdyby mnie poproszono, oczywiście bym poszedł.
Wspomniany Carrick przejął niedawno drużynę Manchesteru United. Lepszego początku swojego drugiego podejścia do tej pracy (pierwsze miało miejsce na przełomie listopada i grudnia 2021) nie mógł sobie wymarzyć. Jego drużyna w sobotnie popołudnie pokonała Manchester City 2:0.
Jako zawodnik Rooney wygrał w klubowej piłce praktycznie wszystko, co mógł. Premier League, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej, Tarcza Wspólnoty, Liga Mistrzów, Liga Europy, Klubowe Mistrzostwa Świata. Brakuje mu jedynie Superpucharu Europy, na którego zdobycie okazję miał w 2008 roku, kiedy Manchester United pokonał w finale Ligi Mistrzów Chelsea. Kilka tygodni później w Superpucharze drużyna Sir Alexa Fergusona podejmowała Zenit, który wygrał Puchar UEFA. Górą z tego starcia wyszli Rosjanie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Xabi Alonso gotów odrzucić ofertę. „Będzie miał lepsze opcje”
- Manchester jest czerwony. Taktyczny masterclass Carricka
- Węgierski talent zagra w Premier League. To środkowy pomocnik
Fot. Newspix.pl