AS Roma z transferową ofensywą. Cel? Powrót do Ligi Mistrzów

Marcin Ziółkowski

14 stycznia 2026, 19:37 • 3 min czytania 1

Długo wyczekiwana zmiana trenera ostatniego lata w Romie opłaciła się. Gian Piero Gasperini ciągle jest w grze o mistrzostwo Włoch, choć główny cel to awans do Ligi Mistrzów. „Gasp” jest już jednak zdegustowany kolejnymi pytaniami dziennikarzy na temat transferów – i w końcu dostaje posiłki. Choć długo mówiło się o Giacomo Raspadorim, do Rzymu przybędą inni piłkarze. Jeden prosto z Premier League. 

AS Roma z transferową ofensywą. Cel? Powrót do Ligi Mistrzów
Reklama

Roma z nowym duetem piłkarzy ofensywnych

Przez długi czas AS Roma przekonywała Giacomo Raspadoriego do przenosin do stolicy Włoch. Kręcił nosem – może tak, może nie, a może jeszcze coś. Ani Atletico, ani sam piłkarz nie byli przekonani do tej zmiany, natomiast temat przejęła Atalanta i temat finalizuje się błyskawicznie.

Zmusiło to rzymian do przestawienia wajchy, bo przecie minęła już prawie połowa okienka, a Gian Piero Gasperini jest zmęczony kolejnymi pytaniami o styczniowe mercato. Evan Ferguson i Artem Dowbyk także nie ułatwiają pracy trenerowi z Grugliasco, bo niezbyt potrafią grać w ataku. Szkota trener nawet publicznie krytykował. No i udało się Frederikowi Massarze dorzucić do puli piłkarzy ofensywnych dwa nazwiska.

Reklama

Przede wszystkim Gasperini będzie mógł skorzytać z Donyella Malena. 26-latek z Aston Villi po zaledwie roku w Anglii przeniesie się do włoskiej stolicy. Transakcja będzie w formule wypożyczenia za dwa miliony euro z opcją wykupu za 25 milionów. Pod pewnymi warunkami transfer czasowy może stać się ruchem definitywnym.

Malen w trwającym sezonie był piłkarzem z pogranicza pierwszego składu i ławki rezerwowych. Unai Emery stawiał na niego w pierwszym składzie głównie w rozgrywkach pucharowych. Blisko 50-krotny reprezentant Holandii i uczestnik dwóch turniejów o mistrzostwo Europy (jeden gol – EURO 2024) zagrał w tym sezonie w 29 spotkaniach dla The Villans i siedmiokrotnie trafił do siatki. Przy jego liczbie minut, daje to całkiem dobrą średnią 158 minut na gola. Niby zagrał we wszystkich 21 meczach Premier League, ale aż 16-krotnie z ławki.

To nie wszystkie posiłki. Brakuje w zasadzie tylko oficjalnego ogłoszenia w sprawie Robinio Vaza z Olympique’u Marsylii. 18-latek oglądał już z trybun spotkanie Romy z Torino w ramach 1/8 finału rozgrywek o Puchar Włoch. Giallorossi przegrali 2:3 (45 minut Jana Ziółkowskiego).

Francuz będzie kosztować 22 miliony euro plus trzy w bonusach. 10% z kolejnego transferu trafi na konto OM. Nastolatek w koszulce marsylczyków zagrał do tej pory 22 spotkania we wszystkich rozgrywkach i trafił do siatki czterokrotnie. To – podobnie jak Malen – piłkarz rezerwowy, który chciałby grać więcej. Ostatnio coraz częściej nie podnosił się nawet z ławki.

Mieszane uczucia w rzymskich realiach

Kibice Giallorossich są pełni frustracji. Szansa na powrót do Ligi Mistrzów jest największa od lat, a Frederic Massara – ich zdaniem – robi bardzo słabą robotę pod kątem wzmacniania zespołu. Do niedawna były dyrektor Milanu mógł być chwalony głównie za jeden letni transfer – Wesleya Francę.

Z pewnością transfer Malena poprawi panujące nastroje, bo to doświadczony zawodnik, który zna presję meczów o najwyższą stawkę. Wystąpił on przecież w finale Ligi Mistrzów 2024, grał w półfinale EURO w 2024 roku. AS Roma zyskuje więc jakościowego napastnika. Po 20 kolejkach zajmuje ona 5. miejsce z niewielką stratą do strefy Ligi Mistrzów.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama