Raphinha pełen wdzięczności wobec Flicka po zdobyciu trofeum

Marcin Ziółkowski

12 stycznia 2026, 08:25 • 3 min czytania 2

Raphinha ponownie był gwiazdą meczu o Superpuchar Hiszpanii. Brazylijczyk, tak jak rok wcześniej, strzelił dwa gole w finale. Był to kolejny meczem z gatunku rywalizacji w El Clasico, a były zawodnik Leeds United znacznie przyczynił się do wygranej w decydującym starciu o puchar. Po meczu wyraził on wielką wdzięczność wobec Hansiego Flicka. Skrzydłowy przyznał, że głównie dzięki niemu pozostał w stolicy Katalonii, gdy nie był pewny swojej przyszłości w Barcelonie.

Raphinha pełen wdzięczności wobec Flicka po zdobyciu trofeum
Reklama

Brazylijczyk był MVP finału Superpucharu Hiszpanii

Ofensywny zawodnik Blaugrany ma za sobą znakomity sezon 2024/25, choć bez docenienia przy okazji najważniejszych plebiscytów. Tym razem drugi rok z rzędu okazał się kluczowy w zwycięstwie Barcelony w Superpucharze Hiszpanii rozgrywanym w Arabii Saudyjskiej już po raz siódmy. Zarówno rok temu, jak i w niedzielnym spotkaniu popisał się on dubletem. Real Madryt znów musiał uznać wyższość swojego odwiecznego rywala.

Reklama

Brazylijski zawodnik po kolejnym znakomitym występie w bardzo szczerych słowach udowodnił, jak ważny dla jego kariery jest niemiecki szkoleniowiec Barcelony:

– Gdyby Hansi Flick nie przyszedł, to opuściłbym Barcelonę. On zmienił wszystko. Powiedział mi, że będę dla niego ważny. To właśnie tego potrzebuje piłkarz – pewności siebie.

Raphinha pod wodzą Hansiego Flicka rozegrał 74 spotkania i ma w nich 45 bramek. Dołożył do tego 30 asyst. U żadnego ze szkoleniowców w swojej karierze nie miał tak dobrych liczb.

Niemiec znalazł doskonały sposób na wykorzystanie zalet 29-latka w swoim autorskim pomyśle na Barcelonę i był kluczowy dla jego rozwoju. W ubiegłym sezonie Raphinha był ex aequo z Serhou Guirassy’m z BVB królem strzelców w Lidze Mistrzów z 13 golami.

Widoczne gołym okiem obopólne zaufanie i podziw

Słowa pełne wdzięczności skierowane do niemieckiego szkoleniowca to miły gest. Warto jednak przypomnieć, że były trener Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec sam jest wielkim orędownikiem talentu Brazylijczyka. Po meczu tak skwitował wyczyny swojego zawodnika:

– Zmarnował pierwszą okazję, ale przy drugiej był tam, gdzie być powinien i jego pierwszy gol dał zespołowi znacznie więcej pewności siebie (…) To właśnie to Raphinha wnosi do gry – duża intensywność i tego właśnie potrzebujemy.

– Jesteśmy w dobrych humorach, mamy w sobie teraz dużo pewności siebie – przyznał cytowany przez AFP Flick po 10 wygranym meczu z rzędu we wszystkich rozgrywkach.

Kilkanaście dni temu przyznał się, że jest zszokowany brakiem wyboru Raphinhi do jedenastki 2025 roku w plebiscycie FIFA Best. Piłkarz, którego nie było także w najlepszej trójce Złotej Piłki, był zdecydowanie kluczowym zawodnikiem Barcelony w poprzednich rozgrywkach.

– Decyzja FIFA to żart (…) Był dla nas bardzo ważny w zeszłym sezonie. W Lidze Mistrzów, w najważniejszych rozgrywkach – miał udział przy 22 bramkach. Jeśli spojrzeć na jego wpływ, to było niesamowite. To niesprawiedliwe wobec niego, żart. Nie mogę uwierzyć, że nie ma go w najlepszej jedenastce świata. Po takim sezonie na to zasługuje.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Hiszpania

Hiszpania

Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa

Braian Wilma
6
Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa
Reklama
Reklama