Stoch po ostatnim skoku w Zakopanem: „Puściły mi nerwy”

Sebastian Warzecha

11 stycznia 2026, 17:30 • 3 min czytania 14

Reklama
Stoch po ostatnim skoku w Zakopanem: „Puściły mi nerwy”

Kamil Stoch nie awansował do drugiej serii konkursu w Zakopanem, żegnając się z miejscową publiką skokiem na 119,5 metra i skończył konkurs na 42. miejscu. Co miał do powiedzenia po swoim skoku?

Kamil Stoch o ostatnim skoku w Zakopanem

– Nie wytrzymuję – powiedział po prostu, gdy dziennikarze spytali go, jak wytrzymuje to pożegnanie, tę presję. – Puściły mi nerwy po ostatnim skoku. Potrzebowałem iść do rodziny, żeby te emocje opadły i żeby wyleciały ze mnie. Dzięki temu mogę tutaj teraz z wami rozmawiać – stwierdził Kamil. Zresztą długo po skoku nie przychodził, nie rozmawiał. Faktycznie było widać, że ściska się z żoną i bliskimi, żegna z kibicami.

W jego oczach błyszczały się łzy. Ale ostatecznie zdobył się i na kilka uśmiechów. Choćby wtedy, gdy wspominał konkursy z przeszłości. W Zakopanem skakał przecież wielokrotnie – debiutował tu w Pucharze Świata w… 2004 roku. Pięć razy wygrywał. To kawał historii.

– Zawsze będę wspominał Wielką Krokiew w wyjątkowy sposób. Pierwszy raz zaśpiewany hymn z kibicami. […] Ten weekend również zostanie w głowie. W podzięce za obecność tych kibiców, ich ciepłe słowa i wsparcie, jakie mi dawali przez te wszystkie lata. I za to, że byli tu dziś ze mną. Będziemy wspólnie świętować ten ostatni konkurs – mówił.

Reklama

Kibicom zresztą nie przeszkadzało, że Kamil skoczył słabo. Wszyscy dziękowali mu za te lata. Powszechne były flagi czy kartki ze słowami gratulacji i podziękowań. To też sprawiało, że i łez, i uśmiechów było więcej. Wielki miks emocji, tak wyglądał ten dzień Stocha. Wczorajszy z kolei to zapewne głównie emocje negatywne – Kamil nie wystartował bowiem w konkursie duetów. Mówił jednak, że zostawił to już za sobą.

– Byłem zawiedziony, ale sportowo nie dałem żadnych argumentów. Nie byłem w dyspozycji na skakanie. Nic nie funkcjonowało tak, jak chciałem. Ale to w tej chwili już nic nie znaczy – stwierdził. Zamiast więc dopytywać o wczoraj, spytaliśmy go o przyszłość. Czyli igrzyska. Do niedawna Kamil był – obok Kacpra Tomasiaka – pewniakiem na wyjazd tam. Ale ten weekend w Zakopanem zasiał nieco wątpliwości. Czy Kamil zdoła się odbudować?

Reklama

– Zrobię, co w mojej mocy, natomiast 26 dni do igrzysk to jest dużo i mało. […] Teraz muszę znaleźć coś, co pomoże mi dobrze skakać. Sapporo? O tym, czy tam pojadę zadecydują trenerzy – powiedział. Tak więc czy w Japonii zobaczymy Kamila, czy też będzie się on w spokoju przygotowywać do rywalizacji we Włoszech – o ile tam pojedzie – przekonamy się z czasem.

Z ZAKOPANEGO
SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NA WESZŁO:

14 komentarzy
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”

Jan Broda
3
Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”
La Liga

Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję

Jan Broda
11
Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję

Polecane

Ekstraklasa

Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”

Jan Broda
3
Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”
La Liga

Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję

Jan Broda
11
Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję