Dla Śląska był „niedojrzały”. Teraz kupi go klub Serie A

Mikołaj Duda

11 stycznia 2026, 16:37 • 3 min czytania 3

Był na testach sportowych w Śląsku Wrocław, było tak blisko, a jednak został przez klub oceniony negatywnie i kontraktu nie podpisał. Teraz działacze pierwszoligowca mogą żałować, że ich poprzednicy – konkretnie to głównie David Balda – podjęli taką decyzję. Piłkarz jest o krok od związania z klubem Serie A, a według medialnych doniesień miał w czym wybierać.

Dla Śląska był „niedojrzały”. Teraz kupi go klub Serie A
Reklama

Rosen Bożinow wkrótce za pięć milionów euro zostanie nowym zawodnikiem Pisy – przekazał Gianluca Di Marzio. Dla klubu walczącego o utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym będzie to drugi najwyższy transfer w historii. 20-letni miał mieć też oferty z kilku innych włoskich zespołów oraz z Niemiec.

Warunki fizyczne, gra w powietrzu i uniwersalność – Bożinow w pierwszej części sezonu zwrócił na siebie uwagę w barwach Antwerpii. Młodzi, utalentowani piłkarze, w których warto inwestować zarówno tu i teraz, jak i z myślą o przyszłości – to od kilku sezonów filozofia Pisy, która potwierdza się także w obecnym oknie transferowym. Dowodem jest porozumienie z Antwerpią w sprawie Rosena Bożinowa. Urodzony w 2005 roku, lewonożny Bułgar był jedną z wyróżniających się postaci w pierwszej części sezonu w Belgii, przyciągając uwagę klubów zarówno z Serie A, jak i Bundesligi. Osiągnięto porozumienie na kwotę około 5 milionów euro, co uczyni go drugim najdroższym transferem w historii klubu – przekazał Di Marzio.

Reklama

Śląsk miał go na testach. David Balda odrzucił kandydaturę przez niedojrzałość

David Balda, jak to miał w zwyczaju chętnie dzielił się swoimi poczynaniami i nie inaczej było w przypadku ściągnięcia na testy sportowe Rosena Bożinowa. Były dyrektor sportowy Śląska zdradził, że znalazł go przypadkowo podczas swojej wizyty w Bułgarii i obecności na meczu rezerw CSKA Sofia. Po dwóch tygodniach testów na obozie w Chorwacji nie zdecydowano się na definitywne pozyskanie zdolnego stopera, mimo że warunki transferu z jego klubem były już ustalone.

Spędził z nami prawie 14 dni, wyglądał dobrze, od razu wpasował się do szatni, widać na nim ogromny potencjał, ale także niedojrzałość na poziomie seniorskim. Uznaliśmy, że obecnie to nie jest poziom adekwatny do tej kwoty finansowej” – pisał Balda, tłumacząc swoją decyzję.

Swój wpis zakończył w taki oto sposób: „Na pewno będę go obserwować, przyjadę na mecz, a jeśli postęp będzie taki, jak oczekuję, wrócimy do tego tematu latem lub zimą… Rosen, dzięki i do zobaczenia!”

No cóż, do tematu nigdy nie wrócono, a obecnie już jest dawno za późno, by taki zawodnik nawet rozważył transfer na zaplecze Ekstraklasy. Gdy był na to jeszcze odpowiedni moment, to Bułgara pozyskała belgijska Antwerpia. W pierwszym swoim sezonie po przenosinach Bożinow praktycznie nie grał. W podstawowym składzie wystąpił dwa razy, przy czym raz nawet nie dokończył pierwszej połowy, bo wyleciał z boiska za czerwoną kartkę. Poza tym całe rozgrywki spędził głównie na ławce rezerwowych, ewentualnie łapiąc po kilka minut w końcówkach spotkań.

Przełom przyniosła obecna kampania. Młodzieżowy reprezentant Bułgarii zaczął ją jako zawodnik podstawowego składu i przez następne tygodnie – poza kilkoma wyjątkami – utrzymywał swoje miejsce. Raz zdarzyło mu się nawet zagrać nawet nie jako środkowy, a lewy obrońca. W 16 meczach rozegrał blisko 1300 minut i raz trafił do siatki przeciwnika.

Bożinow to kolejny złoty strzał Davida Baldy. Poznał się na talencie zanim to jeszcze było modne, jednak na pewno jacyś źli ludzie mu podpowiedzieli, że nie warto podpisywać kontraktu z Bułgarem.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

3 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa

Braian Wilma
1
Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa
Reklama

Piłka nożna

Hiszpania

Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa

Braian Wilma
1
Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa
Reklama
Reklama