„Już zaplanowałem Ibizę”. Właściciel Macclesfield po historycznym triumfie

Wojciech Piela

10 stycznia 2026, 19:29 • 3 min czytania 0

Właściciel Macclesfield FC Rob Smethurst zapowiedział, że po historycznym triumfie w Pucharze Anglii nad Crystal Palace zabierze drużynę na Ibizę, aby uczcić ten wyjątkowy sukces. Klub z szóstej ligi, który w hierarchii rozgrywek znajduje się 117 miejsc niżej niż zespół z Premier League, zaskoczył wszystkich, pokonując broniącego trofeum rywala w sobotnie popołudnie.

„Już zaplanowałem Ibizę”. Właściciel Macclesfield po historycznym triumfie
Reklama

Smethurst, który „uratował klub przed upadkiem”, kupując go za pośrednictwem konsorcjum Rightmove „po czterech dniach picia”, był wyraźnie wzruszony i pełen radości, udzielając wywiadu na boisku po końcowym gwizdku.

Właściciel Macclesfield po historycznym triumfie. „Już zaplanowałem Ibizę”

W rozmowie z Jules Breachem z TNT Sports 48-letni właściciel przyznał: – To niewiarygodne. Brak mi słów. To spełnienie marzeń! Kiedy pięć lat temu przejmowałem klub, nigdy bym nie pomyślał, że coś takiego może się wydarzyć. Kupiłem go po czterech dniach picia, a teraz spójrzcie, gdzie jesteśmy. Już zaplanowałem wyjazd na Ibizę z chłopakami. Nie teraz, ale na pewno po zakończeniu sezonu.

Reklama

Smethurst przyznał też, że obawiał się prawdziwej klęski z zeszłorocznymi zdobywcami Pucharu Anglii. – To Crystal Palace, absolutnie fantastyczny zespół. Myślałem, że możemy przegrać 6:0, 7:0, ale moi piłkarze byli niesamowici. To wyjątkowy moment nie tylko dla mnie, ale dla całej społeczności i kibiców, bo Macclesfield powróciło na piłkarską mapę Anglii w wielkim stylu.

Klub z National League North, kierowany przez młodszego brata Wayne’a Rooney’a, Johna, całkowicie zaskoczył obserwatorów, zapisując niezwykły rozdział w swojej historii.

W pierwszej połowie gola zdobył Paul Dawson, dając gospodarzom nadzieję na zwycięstwo, a następnie Isaac Buckley-Ricketts podwyższył wynik, ku niedowierzaniu sztabu Crystal Palace.

W 90. minucie Yeremy Pino strzelił gola z rzutu wolnego, ale był to jedynie honorowy trafienie. Po końcowym gwizdku kibice Macclesfield FC wbiegli na boisko, świętując historyczny sukces. Co ciekawe, przez ostatnie 15 minut na boisku był Cameron Borthwick-Jackson, a więc były piłkarz Śląska Wrocław, który nie pozostawił po sobie na Dolnym Śląsku zbyt udanych wspomnień. Zagrał w tym klubie tylko 3 razy.

Po meczu Wayne Rooney, który komentował mecz dla BBC Sport, również był mocno poruszony. – Niesamowite czego dokonał mój młodszy brat. Nie jest długo trenerem, a mimo to dotarł do czwartej rundy Pucharu Anglii i pokonał Crystal Palace. Jestem z niego ogromnie dumny. Nie wiem jak to możliwe, że wyglądał tak spokojnie. Absolutnie wspaniałe osiągnięcie.

Swojego rywala w IV rundzie Macclesfield pozna w poniedziałkowy wieczór po tym, jak Liverpool zagra z Barnsley w ostatnim meczu obecnej fazy.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Anglia

Anglia

Nie tylko kibice boją się, że Bruno Fernandes odejdzie z United

Maciej Piętak
4
Nie tylko kibice boją się, że Bruno Fernandes odejdzie z United
Anglia

Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]

Wojciech Piela
7
Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]
Anglia

Manchester City wyrównał klubowy rekord. Demolka na trzecioligowcu

Maciej Bartkowiak
0
Manchester City wyrównał klubowy rekord. Demolka na trzecioligowcu
Reklama
Reklama