Hubert Hurkacz w znakomitym stylu rozprawił się z kolejnym rywalem. Polak pokonał w dwóch setach Taylora Fritza i przybliżył Polskę do awansu do finału United Cup.
Hubert Hurkacz lepszy od Taylora Fritza. Polacy bliżej finału United Cup
Hubert Hurkacz znakomicie na razie prezentuje się w United Cup. Polak, który przez ponad pół roku nie grał z powodu rehabilitacji po drugim już zabiegu kontuzjowanego kolana, turniej otworzył od wygranej nad światową trójką, Alexandrem Zverevem. Potem ograł 25. na świecie Tallona Griekspoora, z którym w przeszłości regularnie miał problemy. Pokonać nie udało mu się dopiero reprezentanta gospodarzy, Alexa de Minaura, ale trzysetowy mecz stał na równym, ciekawym poziomie.
Polacy potrzebowali wtedy miksta, żeby awansować do półfinału, ale w nim spisali się Jan Zieliński i Katarzyna Kawa.
W meczu o finał czekali na nas z kolei Amerykanie, a więc i potencjalnie wielki rewanż. Rok temu to właśnie oni – w tym samym składzie – ograli nas w finale całej imprezy. Coco Gauff dała wtedy radę z Igą Świątek, a Taylor Fritz okazał się lepszy od Huberta Hurkacza. Oboje z naszych reprezentantów mieli więc szansę się za tamte spotkania odegrać. A jako pierwszy – choć z lekkim opóźnieniem, bo długo trwały zmagania Belgów ze Szwajcarami – na kort wszedł Hubert.
I znów grał znakomicie. Przy czym był to, co nie może dziwić, mecz oparty na serwisie, bo to broń, którą i Polak, i Amerykanin potrafią posługiwać się znakomicie. Mało więc było okazji na przełamania, mało też dłuższych wymian (choć się zdarzały). Dużo asów, wygrywających serwisów i akcji kończonych w maksymalnie trzech odbiciach. Finalnie ten mecz doszedł więc tam, gdzie musiał dojść – do tie-breaka. A w tym wspaniale wręcz zagrał Hubert, wygrywając do 1.
Drugi set miał właściwie… identyczny przebieg. Też bez przełamań, też przewaga serwujących i też tie-break, w którym Fritz zagrał nieco lepiej. Ale tylko nieco – ugrał dwa punkty. Hurkacz za to, wiadomo, siedem. Wygrał tie-break, seta i cały mecz. W znakomitym stylu. Naprawdę, Hubert gra w United Cup o wiele lepiej niż się spodziewaliśmy. Przekracza oczekiwania.
Hubi’s start to 2026 – SHEEEESH! pic.twitter.com/PfS0K1bfzc
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 10, 2026
A dziś dał też sporo komfortu psychicznego Idze Świątek, która teraz wyjdzie na kort, by zmierzyć się z Coco Gauff. Jeśli wygra, to Polacy trzeci raz z rzędu zagrają w finale United Cup.
Hubert Hurkacz – Taylor Fritz 7:6 (1), 7:6 (2)
Fot. Newspix