W 2022 roku Maroko zostało pierwszym afrykańskim krajem, który dotarł do półfinału mistrzostw świata. Jedną z największych gwiazd Lwów Atlasu był Sofiane Boufal. W tym sezonie wychowanek Angers zaznał smaku gry w Lidze Mistrzów. Końca fazy ligowej jednak nie dotrwał, bo doszło do rozwiązania umowy.
Gwiazda ostatniego mundialu
Przed sezonem 2024/25 Sofiane Boufal wrócił do Europy po półtorarocznej przygodzie w Katarze. Przeniósł się tam tuż po rozegranym w tym państwie mundialu, na którym wraz z kadrą Maroka osiągnął spektakularny wynik. Lwy Atlasu jako pierwsza afrykańska reprezentacja w historii dotarły do półfinału mistrzostw świata. Tam jednak Maroko musiało uznać wyższość Francji. W meczu o brązowy medal uległo zaś Chorwacji 1:2. Boufal zagrał we wszystkich siedmiu meczach i każdy w podstawowym składzie. Szczególny popis dał w meczu 1/8 finału.
W starciu z Hiszpanią wykonał aż sześć udanych dryblingów, co było drugim najlepszym wynikiem na całym turnieju. Więcej razy rywali przedryblował tylko Jamal Musiala w grupowym meczu z Kostaryką – 13 razy. Na tegorocznym mundialu jego popisów najpewniej już nie ujrzymy, bo od dwóch lat znajduje się poza reprezentacją. Ostatni raz dla kadry zagrał w fazie grupowej Pucharu Narodów Afryki 2024. Po tym etapie musiał opuścić turniej w związku z kontuzją. Z powodu urazów zaliczył też tylko sześć występów dla klubu w sezonie 2023/24.
Sofiane Boufal vs Spain 2022 world cup – Streets wont forget pic.twitter.com/nr2htZ6KV3
— B🦆 (@brissPrilla) December 19, 2023
Znów rozwiązał kontrakt
Współpraca Boufala z katarskim Al-Rayyan przedwcześnie dobiegła końca. Kontrakt, który miała obowiązywać do końca sezonu 2025/26, we wrześniu 2024 roku został rozwiązany za porozumieniem stron. Od razu po opuszczeniu Bliskiego Wschodu Marokańczyk dołączył do Royale Union Saint-Gilloise. Z klubem spod Brukseli podpisał umowę do końca sezonu 2025/26. Jednak również i tam doszło do przedwczesnego rozstania. Mistrz kraju poinformował o rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy pół roku przed jej wygaśnięciem.
W barwach Royale Union SG Boufal zdobył swoje jedyne trofeum w karierze. W poprzednim sezonie świętował z klubem mistrzostwo Belgii, które dla Unionu było pierwszym od 90 lat. Tytuł ten wiązał się z automatycznym awansem do Ligi Mistrzów, gdzie Boufal wcześniej nie grał. Zagrał w czterech z sześciu meczów fazy ligowej, za każdym razem jako rezerwowy. W wyjazdowym starciu z Atletico Madryt (1:3) zanotował nawet asystę. Był to jego ostatni bezpośredni udział przy golu Unionu. W koszulce tego klubu zaliczył sześć asyst, ale ani jednego trafienia.
Union and Sofiane Boufal part ways by mutual agreement. Good luck in the future, Sofiane! 💛💙 pic.twitter.com/cQBYIDXhuS
— Royale Union Saint-Gilloise (@UnionStGilloise) January 5, 2026
Ostatni mecz dla Unionu rozegrał 9 grudnia przeciwko Marsylii. Kilka dni później ostatni raz pojawił się w kadrze meczowej. Dla klubu spod Brukseli rozegrał 40 meczów, ale tylko 15 w podstawowym składzie. Również podczas pobytu w Belgii trapiły go kontuzje. Z powodu urazów prawie 20 spotkań. Jego były już zespół za tydzień rozpocznie zmagania w 2026 roku. W styczniu mistrzowie Belgii kończyć będą rywalizację w fazie ligowej LM. Na dwie kolejki przed końcem tracą punkt do strefy fazy pucharowej. Ich rywalami będą jednak Bayern i Atalanta.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wszystko jasne: Cancelo wraca do słynnego klubu
- Salah gra dalej. Egipt do awansu potrzebował dogrywki
- Celtic zwolnił trenera po miesiącu. Najgorszy w historii klubu
fot. Newspix