Gracz Benfiki surowo ukarany za obrażenie Viniciusa

Aleksander Rachwał

24 kwietnia 2026, 15:42 • 2 min czytania 2

Reklama
Gracz Benfiki surowo ukarany za obrażenie Viniciusa

UEFA wydała werdykt ws. zawodnika Benfiki, który miał obrazić Viniciusa Juniora podczas meczu z Realem Madryt w 1/16 finału Ligi Mistrzów. Gianluca Prestianni został ukarany karą sześciu meczów zawieszenia (trzy zostały zawieszone na okres dwóch lat).

Reklama

Sytuacja miała miejsce w Lizbonie, podczas pierwszego starcia obu drużyn. Argentyńczyk podbiegł wówczas do gracza Królewskich i rzucił w jego stronę komentarz, zakrywając przy tym usta. Po skardze Viniciusa prowadzący spotkanie sędzia Francois Letexier przerwał mecz, prezentując gest skrzyżowanych rąk, który oznacza uruchomienie protokołu dot. rasizmu.

Gianluca Prestianni ukarany za obrażenie Viniciusa. Sześć meczów zawieszenia

Nieco ponad dwa miesiące od tego zdarzenia UEFA ogłosiła werdykt w sprawie Prestianniego. Na zawodnika nałożono karę sześciu meczów zawieszenia, z czego trzy zostały zawieszone na okres dwóch lat. Jako powód kary nie podano jednak obrażenia rywala na tle rasistowskim, a zachowanie noszące znamiona homofobii. Tym samym potwierdzona została wersja przedstawiona przez samego piłkarza.

Prestianni twierdzi, że nie jest rasistą, tylko homofobem

W praktyce Argentyńczyk będzie musiał odcierpieć dwa spotkania zawieszenia (o ile znów nie złamie przepisów i pozostałe trzy mecze kary nie zostaną odwieszone). Do odbycia kary wlicza się bowiem rewanżowy mecz z Realem w Madrycie, w którym zawodnik Benfiki nie wystąpił.

Reklama

Zawieszenie obowiązuje we wszystkich klubowych rozgrywkach międzynarodowych pod egidą UEFA, czyli w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji. Nie będzie miało ono zastosowania do meczów ligowych. Jednocześnie UEFA poinformowała, że zawnioskowała, aby karę uwzględniła także FIFA. Wówczas miałaby ona zastosowanie podczas mistrzostw świata, o ile gracz Benfiki zostałby powołany do kadry Argentyny.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama