Paweł Dawidowicz w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że kusi go transfer z Hellasu Verona do drużyny, która gra w europejskich pucharach, a także odniósł się do nieobecności Roberta Lewandowskiego.
Stoper stwierdził: – Rok temu odzywały się do mnie różne ekipy. Na przykład z Bundesligi. Dostałem też konkretny sygnał z drużyny Championship mającej ambicje awansować do Premier League. Dawali dobre pieniądze. Ale wtedy możliwości wyprowadzenia się z Italii w ogóle do siebie nie dopuszczałem. Teraz biorę ją pod uwagę. Na mailu mam też ciekawą ofertę. To nie jest zespół z czołowej ligi, ale za to taki, który zagra w europejskich pucharach. A ja nigdy nie zadebiutowałem w międzynarodowych rozgrywkach. I to jest mój dylemat: czy na stare lata nie warto byłoby mieć co powspominać. Kusi mnie ta opcja…
Z kolei o Lewandowskim powiedział: – Kibicom nieobecność Roberta się nie podoba. Pewnie niektórym piłkarzom też. Ale ja uważam, że facet pokazał jaja. Na jego miejscu w 88. minucie ostatniego meczu Barcelony złapałbym się za udo, zrobił kwaśną minę, poprosił o zmianę i dzień później wypuścił komunikat, że nabawiłem się kontuzji. A on się w nic takiego nie bawił. Powiedział, jak jest. Udowodnił, że krytykę ma w dupie. Natomiast wierzę, że Robert jeszcze wróci i nieraz nam pomoże.
Otwarcie się przyznać, że udawałby kontuzję? Dawidowicz zaskakuje. Albo i nie.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:
- Jest oferta za Rózgę – ponad dwa miliony euro! [NEWS]
- “Był moim pierwszym nowoczesnym trenerem”. Luka Elsner i jego historia
- Widzew płaci jak Lech, Legia i Raków oferują najwięcej. Przegląd ofert transferowych
- Probierz przed Mołdawią: Nie chcę wprowadzać debiutanta na siłę
Fot. Newspix