Roman Kosecki, czyli odkrycie ostatnich tygodni polskiej publicystyki piłkarskiej, zauważył w Sport.pl, że być może Cezaremu Kuleszy do sukcesu w UEFA zabrakło Zenka Martyniuka.
Kosecki stwierdził: – Widocznie [Kulesza] nie wziął Zenka Martyniuka ze sobą. Jakby „Oczy zielone” tam włączył, to kto wie, może by się tam te sześć głosów jeszcze znalazło.
Bardzo możliwe, że tak było.
Cezary Kulesza przegrał w UEFA
A już poważniej Kosecki mówił: – Kulesza popracował trochę, bo na początku dawano mu trzy, cztery głosy. Zrobił więc robotę, no ale jednak za małą. Szkoda, bo jednak zapominamy o tym, że będąc we władzach UEFA, masz duży wpływ np. na to, gdzie się odbywają różnego rodzaju imprezy. Zbigniew Boniek, niezależnie co zrobił, a czego nie zrobił, to trzeba jednak przyznać, że jak swojego człowieka w UEFA mieliśmy, mieliśmy więcej możliwości. Ciekaw jestem, jak to będzie teraz wyglądało?
Przypomnijmy, że Cezary Kulesza starał się o wejście do Komitetu Wykonawczego UEFA. Lepsi okazali się niestety kandydaci z Armenii i Estonii.
WIĘCEJ O PZPN NA WESZŁO:
- Paweł Wojtala: Jestem gotowy do rywalizacji [WYWIAD]
- Brudna gra wyborcza już trwa. Obóz Kuleszy chce zabetonować wybory
- Koalicja zwiera szyki przeciwko Kuleszy. W PZPN zrobiło się nerwowo
Fot. Newspix