Reklama

Odpadł z PSV i stwierdził, że nie zmieniłby niczego

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

20 lutego 2025, 12:52 • 2 min czytania 4 komentarze

Juventus przegrał 1:3 w meczu rewanżowym z PSV Eindhoven i nie zdołał awansować do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po zakończeniu spotkania Thiago Motta udzielił wywiadu Amazonowi Prime Video. Szkoleniowiec Bianconerich przyznał, że gdyby miał rozegrać ten mecz jeszcze raz, to nie zmieniłby niczego. 

Odpadł z PSV i stwierdził, że nie zmieniłby niczego

W 1/16 finału Ligi Mistrzów włoskie drużyny – delikatnie mówiąć – nie popisały się. Milan odpadł z Feyenoordem, Atalanta z Club Brugge, a Juventus miał uratować honor kraju w barażach. Stara Dama jednak również zawiodła i po raz kolejny udowodniła, że jest zespołem niedojrzałym. Wymowny jest fakt, że w ostatnich latach Bianconeri odpadali z Ligi Mistrzów z takimi rywalami jak: Ajax, FC Porto, Olympique Lyon czy Villarreal. Wyraźna porażka z PSV Eindhoven idealnie dopasowuje się do wcześniejszych rywalizacji.

PSV bardziej zależało na awansie? Nie zgadzam się z tą opinią. Po prostu naciskali mocniej i byli lepsi. My jednak też stworzyliśmy swoje sytuacje i był to otwarty mecz. Próbowaliśmy strzelić gola, ale było nam coraz trudniej.  Próbowaliśmy, ostatecznie nam się to nie udało, a rywal zasłużył na awans do kolejnej rundy. Nie zmieniłbym niczego w tym meczu – ocenił Motta.

Wracamy do treningów, kontynuujemy sezon i jedziemy zagrać z Cagliari. Będzie to trudny mecz. Dziś widzieliśmy jak wysoki poziom jest w Lidze Mistrzów, od jutra musimy jednak myśleć o kolejnym meczu. Porażka zawsze boli, zwłaszcza wtedy, kiedy widzisz, że nie idziesz do przodu. Częścią pracy jest jednak to, aby podnosić się w takich momentach – podsumował szkoleniowiec.

Reklama

Postawa Juventusu w obecnym sezonie jest rozczarowująca. Thiago Motta otrzymał sporo pieniędzy na transfery, a piłkarze nie potrafią dojść do swojej optymalnej formy. Po wygranych derbach Włoch z Interem wydawało się, że może nastąpić pewne przełamanie, wczoraj jednak otrzymaliśmy odpowiedź, że nic z tego.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Piłka nożna

Kosecki: Kuleszy zabrakło Zenka Martyniuka. Może byłoby sześć głosów więcej

Paweł Paczul
8
Kosecki: Kuleszy zabrakło Zenka Martyniuka. Może byłoby sześć głosów więcej

Liga Mistrzów

Piłka nożna

Kosecki: Kuleszy zabrakło Zenka Martyniuka. Może byłoby sześć głosów więcej

Paweł Paczul
8
Kosecki: Kuleszy zabrakło Zenka Martyniuka. Może byłoby sześć głosów więcej
Inne kraje

Crvena Zvezda: Rosjanie są naszymi braćmi, mogą grać swoje mecze u nas!

Paweł Paczul
42
Crvena Zvezda: Rosjanie są naszymi braćmi, mogą grać swoje mecze u nas!