W 66. minucie meczu Eintracht Frankfurt – VfL Wolfsburg Kamil Grabara opuścił boisko z powodu urazu. Najprawdopodobniej chodzi o kontuzję mięśniową. Na dokładniejszą diagnozę i potencjalną datę powrotu Polaka będzie trzeba jednak poczekać.
Kamil Grabara podczas meczu z Eintrachtem prezentował się solidnie. Polski golkiper obronił m.in. groźny strzał głową Arthura Theate’a i wydawało się, że może zaliczyć dziś piąte czyste konto w tym sezonie i opuścić boisko z uśmiechem na ustach. W 66. minucie oznajmił jednak sztabowi szkoleniowemu, że zmaga się z problemem zdrowotnym i potrzebuje zmiany. Urazu nabawił się w momencie, w którym wznawiał grę dalekim podaniem z piątego metra.
Do tej pory Kamil Grabara rozegrał każdą możliwą minutę w tym sezonie. Oby szybko wrócił na boisko, ponieważ zaliczył obiecujące wejście do Bundesligi i niewykluczone, że niebawem selekcjonerzy reprezentacji Polski nie będą mieli wyboru i będą musieli powoływać go do reprezentacji.
Przyznać trzeba, że nie jest to szczęśliwy dzień dla polskich bramkarzy. We Francji koszmarny błąd popełnił Marcin Bułka.
Koszmar polskiego bramkarza. Nicea traci punkty po ogromnym błędzie Bułki [WIDEO]
Ostatecznie VfL Wolfsnurg zremisowało 1:1 z Eintrachtem Frankfurt i obecnie plasuje się na 10. miejscu w Bundeslidze. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Jakub Kamiński.
Bardzo pewnie bronił w meczu z Eintrachtem Kamil Grabara, ale w 63. minucie poprosił o zmianę. Wygląda na to, że nabawił się urazu przy wykopaniu piłki z piątki.
— Marcin Borzęcki (@m_borzecki) February 2, 2025
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Debiut i asysta Zalewskiego! Inter remisuje w derbach z Milanem
- Kto powie Legii, że najwyższy czas wygrywać, jeśli chce być mistrzem Polski?
- Łatwo nie będzie, ale jest promyk nadziei. Sprawdzamy, co może czekać Zalewskiego w Interze
Fot. Newspix