Skandal w Holandii. Grali w dwunastu

Patryk Stec

Opracowanie:Patryk Stec

02 lutego 2025, 16:59 • 2 min czytania 7

Reklama
Skandal w Holandii. Grali w dwunastu

Do kuriozalnej sytuacji doszło w meczu Eredivisie między Heerenveen a Fortuną Sittard. Ci drudzy grali przez chwilę w dwunastkę, co miało pośredni wpływ na wynik. Trenerem Heerenveen jest Robin van Persie – słynny holenderski napastnik po meczu nie krył swojej złości.

Reklama

Fortuna pomyliła się przy zmianach, a sędziowie tego nie zauważyli. Na boisko weszło dwóch zawodników, a zszedł tylko jeden. Przez pół minuty zatem Fortuna grała w dwunastkę i wywalczyła aut wysoko przy bramce Heerenveen. Sztab szkoleniowy rywali zauważył to i zgłosił problem sędziemu technicznemu, a arbiter główny przerwał grę. Potem rywalizacja toczyła się już w równych siłach, jednak w wyniku autu Fortuna wywalczyła rzut rożny, a potem zdobyła bramkę na 2:2.

Jak łatwo się domyślić, Robin van Persie był po meczu wyraźnie zdenerwowany. – Dwunastu na jedenastu… Nie wiedziałem, że to dozwolone. To niemożliwe, żeby jakaś drużyna grała w dwunastu przez minutę. Zapytałem sędziów, czy nie powinni czegoś zrobić, na przykład anulować gola. To przecież niedopuszczalne, to skandal. Jeśli Fortuna grała w dwunastu, a my w jedenastu, to oczywiście miało to wpływ na wynik. Poza tym przepisy są jasne: gra się po jedenastu – mówił były napastnik Arsenalu i obecny trener Heerenveen.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Patryk Stec

Od dziecka fan Realu Madryt i hiszpańskiej piłki, ale nieobce są mu realia klubów z niższych lig. Dużą część wolnego czasu spędza na czytaniu książek o służbach specjalnych, polityce i grze w Football Managera. Ma licencję UEFA C, więc ma papier na używanie słów "tercja", "baza" i "półprzestrzeń".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama