Lech jeszcze słabszy niż w rzeczywistości. Niewydrukowana tabela

redakcja

Autor:redakcja

20 października 2015, 19:13 • 2 min czytania

Lech jeszcze słabszy niż w rzeczywistości. Niewydrukowana tabela

To był całkiem przyzwoity tydzień. Przyzwoity o tyle, że błędy sędziowskie nikogo jakoś szczególnie nie skrzywdziły, nie ma też żadnych skandalicznych wypaczeń wyników, gdy zespół dominujący przez cały mecz traci punkty przez „jedenastkę” z kapelusza czy niesłusznie nieuznane bramki. Jeśli sędziowie się mylili – zazwyczaj w sytuacjach, które były zwyczajnie bardzo ciężkie do oceny. A nawet, gdy mylili się naprawdę poważnie – nie zmieniało to raczej obrazu gry.

Reklama

Stąd też niewiele korekt w naszej tabeli. Zmieniamy dwa wyniki. Jeden to remis Lecha z Ruchem Chorzów. „Kolejorz” wygląda w tym sezonie tak żałośnie, że aż nam głupio zabierać im punkty, ale zarówno gol Kamińskiego, jak i – przede wszystkim – nieodgwizdany faul w polu karnym poznaniaków z pierwszej połowy – to decyzje ogromnie krzywdzące dla Ruchu. Podziwiamy determinację poznaniaków po przerwie, ale bez pomocy sędziego byłoby im bardzo ciężko o jeden punkt. W niewydrukowanej: trzy punkty dla gości.

Zresztą, sędziowie pomogli również Legii uznając bramkę zdobytą ze spalonego. Sytuacja była wyjątkowo dynamiczna i oczywiście nie zamierzamy kamieniować trójki arbitrów prowadzących mecz, ale jednak – pomyłkę zwyczajnie musimy odnotować. Inna sprawa, że Legia w tym meczu jechała walcem. Nawet nieuznany gol nie zmienia wyniku – zwycięstwa warszawiaków.

Reklama

Weryfikujemy za to wynik meczu Wisły – karny na Guzmicsie był ewidentny i o ile najchętniej po takim spotkaniu nie przyznalibyśmy ani jednego punktu żadnej z drużyn – w niewydrukowanej liczymy zwycięstwo wiślaków. Kibice z Krakowa mają potężne powody do rozżalenia – Wisła w ubiegłym sezonie straciła na pomyłkach sędziowskich aż sześć punktów, w tym już teraz ma minus osiem – siedem odebrali im sędziowie, kolejny Komisja Ligi. Trudno znaleźć zespół aż tak często robiony w konia przez sędziowskie pomyłki.

Nieco dyskusji wywołała też sytuacja sprzed przerwy w meczu Lechii, gdy wahaliśmy się, czy Buksa nie powinien otrzymać drugiej żółtej kartki. Uznaliśmy jednak, że każda z podjętych decyzji jest dość łatwa do obrony. Podobnie rzecz ma się z karnym w meczu Śląska – naszym zdaniem sędzia podjął słuszną decyzję.

Najnowsze

Ekstraklasa

Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki

Braian Wilma
11
Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki

Braian Wilma
11
Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki
Reklama
Reklama