Odmówił gry dla Polski, teraz Chelsea skróciła jego wypożyczenie z League One

Szymon Piórek

Opracowanie:Szymon Piórek

01 stycznia 2025, 15:34 • 2 min czytania 17

Reklama
Odmówił gry dla Polski, teraz Chelsea skróciła jego wypożyczenie z League One

Dwa lata temu Gabriel Slonina był na ustach całej Polski. Ówczesnego 18-letniego bramkarza Chicago Fire do gry z orzełkiem na piersi próbował przekonać Czesław Michniewicz. Nic z tego nie wyszło, a teraz golkiper i tak miałby marne szanse na grę. Chelsea właśnie skróciła jego wypożyczenie.

Reklama

Gabriel Slonina trafił do trzecioligowego Barnsley w sierpniu zeszłego roku. Wystąpił w 14 meczach, w których stracił aż 24 gole. Zanotował tylko dwa czyste konta. Od końca października pozostaje jednak bez gry. Najpierw został posadzony na ławce, a później nabawił się kontuzji palca. Wstępnie powinien pauzować przez sześć tygodni. Minęły jednak dwa miesiące, a on był wciąż daleko od powrotu do gry, dlatego Chelsea zdecydowała się skrócić jego wypożyczenie.

Teraz Slonina będzie rehabilitował się w londyńskim klubie. Jeśli zdąży dojść do zdrowia, The Blues postarają się go ponownie wypożyczyć w zimowym oknie transferowym. Będzie to czwarty taki ruch Chelsea, która kupiła bramkarza w sierpniu 2022 roku za ponad dziewięć milionów euro z Chicago Fire. 20-latek najpierw przebywał w swoich macierzystym klubie, później trafił do belgijskiego Eupen, a następnie wylądował w Barnsley.

Reklama

Teoretycznie temat gry Sloniny dla Polski wciąż jest otwarty. Zagrał on bowiem w tylko jednym spotkaniu towarzyskim dla USA, co nie stanowi przeszkody, by założył koszulkę z orzełkiem. Po tym jednak, jak do występów w naszej kadrze przekonywał go Czesław Michniewicz, golkiper zdecydował się na wystosowanie oficjalnego oświadczenia, w którym przekazał, że będzie bronił bramki Amerykanów. Przekreśla to ostatecznie jego potencjalną przygodę z reprezentacją Biało-Czerwonych, do której mógł trafić dzięki polskim rodzicom.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

17 komentarzy
Szymon Piórek

Urodzony z piłką, a przynajmniej tak mówią wszyscy w rodzinie. Wspomnienia pierwszej koszulki są dość mgliste, ale raz po raz powtarzano, że był to trykot Micheala Owena z Liverpoolu przywieziony z saksów przez stryjka. Wychowany na opowieściach taty o Leszku Piszu i drużynie Legii Warszawa z lat 80. i 90. Były trzecioligowy zawodnik Startu Działdowo, który na rzecz dziennikarstwa zrezygnował z kopania się po czole. Od 19. roku życia związany z pisaniem. Najpierw w "Przeglądzie Sportowym", a teraz w"Weszło". Fan polskiej kopanej na różnych poziomach od Ekstraklasy do B-klasy, niemieckiego futbolu, piłkarskich opowieści historycznych i ciekawostek różnej maści.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama