Wolfke: „Świątek uniknęłaby trochę hejtu, gdyby wytłumaczyła się z tej długiej przerwy”

Jakub Radomski

07 listopada 2024, 15:49 • 4 min czytania

Wolfke: „Świątek uniknęłaby trochę hejtu, gdyby wytłumaczyła się z tej długiej przerwy”

Iga Świątek bez żadnych problemów pokonała Darię Kasatkinę 6:1, 6:0 w trzecim meczu grupowym turnieju WTA Finals. W momencie, gdy powstaje ten tekst, Polka nie jest pewna awansu do półfinału. Żeby wyszła z drugiego miejsca w grupie, Coco Gauff musi pokonać Barborę Krejcikovą (początek o 16.00). A jak, niezależnie od tego, co się wydarzy, należy ocenić formę Polki po tajemniczej, dwumiesięcznej przerwie? – Z Kasatkiną było naprawdę dobrze, ale Iga płaci cenę za tę przerwę, z której się nie wytłumaczyła – mówi w rozmowie z Weszło Tomasz Wolfke, komentator tenisa. 

Reklama

Przypomnijmy – Polka w swoim pierwszym spotkaniu w Arabii Saudyjskiej pokonała Krejcikovą 4:6, 7:5, 6:2, mimo że w drugim secie przegrywała już 0:3, po dwóch przełamaniach. W drugim spotkaniu uległa Gauff 3:6, 4:6.

Trzy muszkieterki tenisa

– W meczu z Krejcikovą Iga przez godzinę musiała oswoić się z rytmem meczowym, a przeciwko Amerykance po prostu zapłaciła cenę za swoją przerwę. Myślę, że Świątek nadal będzie z reguły gładko wygrywać z zawodniczkami numer 12. czy 15. na świecie, ale będzie mieć problemy z porównywalnymi rywalkami. Na dziś takimi przeciwniczkami są Aryna Sabalenka i Gauff. Wierzę, że Jelena Rybakina odbuduje się dzięki współpracy z nowym trenerem. Między nimi każdy wynik jest możliwy. Czasami doskoczy do nich jakaś Jasmine Paolini, czasem Jessica Pegula. I tak to się będzie pewnie kręciło przez najbliższych kilka lat. Mamy trzy muszkieterki, które są młode, bo najstarsza z nich Sabalenka ma 26 lat. Iga powinna w tym gronie ciągle być – analizuje Wolfke. 

Reklama

Turniej w Arabii Saudyjskiej jest specyficzny, bo w tenisie z reguły zasada jest prosta – przegrywająca odpada. Tymczasem w WTA Finals jest faza grupowa i później półfinały, co oznacza, że ważne stają się sety. Kiedy po pokonaniu Kasatkiny Bartosz Ignacik zapytał Igę, czy wie, o co idzie gra w meczu Gauff z Krejcikovą, Polka stwierdziła, że nie zdaje sobie z tego sprawy. Powiedziała prawdę? Nie wnikajmy, ale faktem jest, że Iga po raz pierwszy znalazła się w sytuacji, w której na wielkim turnieju nie wiedziała, czy będzie grać dalej. Jasne było tylko, że gdyby Gauff ograła Krejcikovą, rywalką Igi w półfinale jest Sabalenka.

„Nie wytłumaczyła się”

Iga tak naprawdę nie wytłumaczyła się z tej przerwy. Miała prawo nie mówić nic konkretnego o tym, ale myślę, że gdyby zachowała się bardziej szczerze, uniknęłaby części tego hejtu. Nie mówiąc już o tym, że na skutek przerwy straciła pierwsze miejsce w rankingu. Czegoś pewnie potrzebowała, jakiejś odbudowy. Dziś, z Kasatkiną, zagrała dobrze. Z Gauff – nie najlepiej. Pamiętajmy, że Amerykanka rozczarowała w US Open, ale później grała. Spójrzmy na Huberta Hurkacza – jemu przerwa za wiele nie dała. Ogólnie uważam, że tego typu przerwy bardziej przeszkadzają, niż pomagają. Świątek płaci za to cenę. Widać, że nie jest w 100-procentowej dyspozycji – mówi Wolfke.

– Gauff to bardzo dobra rywalka, ale ona wcześniej była w jej zasięgu, skoro Iga do tego meczu pokonała ją 11 razy, a przegrała tylko raz. Być może Świątek ma taki organizm, że wystarcza jej sam trening. Różnie bywa. Dopóki nie powie szczerze, jak źle się czuła i co było przyczyną tej pauzy, nie dowiemy się za wiele. Na razie widać, że udziela grzecznie pomeczowych wywiadów, bo wie, że to jej obowiązek, ale nie mówi w nich więcej, niż słyszymy w standardowych wypowiedziach piłkarzy – tłumaczy dalej.

Nasz rozmówca uważa turniej w Arabii Saudyjskiej za specyficzny. Komentował w nim mecz debla, gdzie jedna z par miała już pewne pierwsze miejsce w grupie, a druga nie miała szans na półfinał. I ciężko się to komentowało oraz oglądało. – Dziś tak naprawdę Iga wiedziała, że wygra z Kasatkiną lewą ręką, bo tamta była na wakacjach. Kasatkina w zasadzie skończyła już sezon i przyjechała do Arabii kompletnie nieprzygotowana. Kuriozalny mecz, ale musiał się odbyć – mówi Wolfke.

„Sabalenki nie powinno być w tourze”

A jak dziś oceniłby szansę w potencjalnym starciu Igi z Sabalenką? – Zacznę od tego, co podkreślam od jakiegoś czasu: Sabalenki, ale również innych Rosjanek i Białorusinek nie powinno być w ogóle w tourze. Powinny zostać odsunięte od sportu. W tenisie tak się nie stało i szkoda, bo spójrzmy na sytuację psychiczną Ukrainek, które muszą z nimi grać. To trochę tak, jakby po wybuchu II wojny światowej kazać Jadwidze Jędrzejowskiej mierzyć się z Hilde Krahwinkel. Na dziś z przykrością muszę postawić na Sabalenkę, która co prawda przegrała w WTA Finals jeden grupowy mecz, ale jest w lepszej formie od Igi. Sabalenka silniej uderza, Iga lepiej biega. W normalnych warunkach, gdyby nie ta przerwa, mówiłbym, że szanse są pół na pół. Te dwa miesiące sporo jednak zmieniły – kończy.

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O TENISIE NA WESZŁO:

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Polecane

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama
Reklama