Przedsmak rewolucji? FIFA majstruje przy przerwach reprezentacyjnych

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

20 października 2024, 23:45 • 1 min czytania

Przedsmak rewolucji? FIFA majstruje przy przerwach reprezentacyjnych

To może być początek końca znanych nam przerw reprezentacyjnych. Jeśli, choć trudno uwierzyć, jesteście psychofanami rozgrywania dwóch spotkań Ligi Narodów raz na jakiś czas, to niestety – będziecie musieli przyzwyczaić się do nowych porządków.

Reklama

FIFA planuje bowiem wydłużyć jedną z z przerw na kadrę. Na razie tylko jedną, ale ma to być wiatr zmian wiejący w oczywistym dla wielu kierunku. Światowa federacja dąży najprawdopodobniej do zaaranżowania jednego wielkiego okna na mecze reprezentacyjne, w którym wszystkie drużyny narodowe rozgrywałyby wszystkie zaplanowane na dany sezon mecze.

Na razie jednak przetestujemy wersję demo, która zakłada, że po zbliżających się mistrzostwach świata połączone w jedną zostaną dwie przerwy reprezentacyjne z września i października. Tym samym przez pięć kolejnych lat możemy się spodziewać dwóch tygodni z piłką reprezentacyjną, podczas których Biało-Czerwoni mogliby rozegrać cztery mecze.

Reklama

Nie przedstawiono nadal dokładnego planu na kolejne lata, ale po roku 2030 możemy spodziewać się kolejnych zmian.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama