Gdybyśmy parę miesięcy temu powiedzieli wam, że w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 zagrają dwie Polki i nie będzie wśród nich Igi Świątek, to kazalibyście nam popukać się w głowę. A jednak – Magda Fręch dołączyła do Magdy Linette i zagra w 1/4 zawodów w Wuhan. 26-latka pokonała Beatriz Haddad Maię, a w kolejnym spotkaniu zagra z nikim innym jak Aryną Sabalenką.
Dzisiejszy wynik to niespodzianka, ale warto podkreślić, że forma Fręch od dłuższego czasu jest naprawdę wysoka. Łodzianka we wrześniu wygrała w końcu turniej w Guadalajarze, a nieźle spisała się też w Pekinie oraz Monterrey (łącznie cztery zwycięstwa, w tym Emmą Navarro, półfinalistką US Open). To sprawiło, że Magda znajduje się na najwyższym miejscu w światowym rankingu w swojej karierze – jest 27. rakietą globu.
O tym, że z Fręch nie ma żartów, szybko przekonała się również Beatriz Haddad Maia. Brazylijka (12. w zestawieniu WTA) na początku dzisiejszego pojedynku nie miała wręcz nic do powiedzenia. Polka wygrała pierwsze pięć gemów spotkania, tracąc w nich łącznie tylko osiem punktów! W tamtym momencie wydawało się, że pierwszy set zaraz się zakończy. Ale brazylijska tenisistka jeszcze trochę powalczyła – i ostatecznie przegrała go 3:6.
Lepsza gra Haddad Maii nie przełożyła się na kompletną odmianę obrazu spotkania. Bo to Fręch wciąż rozdawała karty – druga partia była co prawda bardziej zacięta niż pierwsza (potrwała niemal godzinę), ale i tak zakończyła się wynikiem 6:2 dla znajdującej się prawdopodobnie w życiowej formie Magdy.
Jak wspomnieliśmy, w ćwierćfinale turnieju w Wuhan 26-latka z Łodzi stanie przed wielkim wyzwaniem – jej rywalką będzie rozpędzona Aryna Sabalenka! Ewentualne zwycięstwo Fręch byłoby nie tylko największym w jej karierze, ale okazałoby się też bardzo cenne dla Igi Świątek, która czuje na plecach oddech Białorusinki w światowym rankingu.
Magda Fręch – Beatriz Haddad Maia 6:3, 6:2
Czytaj więcej o tenisie:
- Rafa Nadal zdecydował. To koniec wielkiej kariery
- Czy Świątek i Wiktorowski stanowili najlepszy tenisowy duet ostatnich kilkunastu lat?
- Iga Świątek wciąż bez trenera. Kto zastąpi Tomasza Wiktorowskiego?
- Wolfke: Widać, że w teamie Świątek jest jakiś problem
Fot. Newspix.pl