Radomiak dodaje nutki emocji grze o utrzymanie

Szymon Janczyk

19 kwietnia 2024, 20:14 • 3 min czytania

Reklama
Radomiak dodaje nutki emocji grze o utrzymanie

Radomiak z matematycznego punktu widzenia jest w lidze w zasadzie bezpieczny, ale to właśnie dzięki niemu gra o utrzymanie w Ekstraklasie nabiera jeszcze rumieńców. Zieloni pozwolili już zapunktować Puszczy, dali się ograć ŁKS-owi, a teraz komplet zgarnęła z nim Korona. Szczodrość godna pochwały!

Reklama

Przed spotkaniem obydwie strony więcej czasu poświęciły na gadkę o cechach wolicjonalnych, zaangażowaniu oraz wyjątkowej randze meczu w Kielcach. Dziwić się temu nie można. Raz, że tego typu konflikty, lokalne animozje, zawsze dokładają emocji. Dwa, że Korona w zasadzie nie ma już spotkań, do których przystąpi bez tobołka wypełnionego presją, stresem i dodatkowymi nerwami.

Tak wygląda codzienność ekipy walczącej o życie.

Korona zresztą w takich sytuacjach czuje się jak ryba w wodzie. O ligowy byt tłucze się regularnie, a doświadczenie procentuje i przekłada się na jazdę na tyłkach, odpowiedzialność oraz – przede wszystkim – zwycięstwa, które pozwalają wygrzebać się z trudnej sytuacji. Deklaracje Radomiaka, że będzie on zespołem równie zdeterminowanym i nieustępliwym, nie przekonywały rozczarowanych kibiców nawet przed meczem.

Na murawie ich przeczucia tylko się potwierdziły.

Reklama

Warchoły kontra Scyzory. Skąd się wzięła „Święta Wojna” Radomia z Kielcami?

Korona Kielce – Radomiak Radom 4:0

W ekstraklasowej „Świętej Wojnie” Radomiak jeszcze nie wygrał. Teraz zebrał w łeb po raz trzeci (do tego doliczmy remis) i pod wieloma względami jest to dzień świstaka. Zwykle – wyłączmy niechlubną kopaninę za Leszka Ojrzyńskiego – te spotkania wyglądają bowiem podobnie: Korona zasuwa, przeważa, wrzuca, strzela bramki, generalnie sprawia, że Kielce mają całkiem sporo powodów do uśmiechu.

Radomianie w tym czasie klną jakby byli na światowym zlocie szewców, zastanawiają się nad tym, czy egzotyczni zawodnicy w ogóle załapali, jaka jest stawka spotkania i wymieniają tych, którzy na pewno tego nie wiedzą, więc czym prędzej należy się ich pozbyć.

Cóż, po 0:4 na terenie odwiecznego rywala taka wyliczanka będzie wyjątkowo długa. I nie ma w tym grama przypadku.

Reklama

W Kielcach nie składają broni

Korona waliła dziś w Radomiaka jak w bęben, grała, jakby zbierała punkty na dokładnie przeciwnym biegunie tabeli. Nie można powiedzieć, że goście wyręczyli Koronę, strzelając bramkę samobójczą – to tylko końcówka akcji. Wcześniej gospodarze w prosty sposób obnażyli truchtaczy pokroju Luisa Machado i Jardela, którzy na grę w obronie krzywią się jak Drake na memach.

Bramka numer dwa też nie była tak przypadkowa, jak wskazywałoby wspomnienie o tym, że padła po interwencji bramkarza i odbiciu się piłki od Michała Kaputa – kontratak był świetny, Danny Trejo na łut szczęścia zapracował.

Trzeci gol to znów efekt świadomości Korony, która wygrała drugą piłkę w kluczowej strefie boiska, następnie mądrze ją zaadresowała, a następnie skorzystała z gapiostwa obrońców. Że Kobylak odbił pod nogi Jewgienija Szykawki? Didaskalia.

Numeru cztery przesadnie zgłębiać nie trzeba, stały fragment gry jak wyjęty z segregatora Tomasza Tułacza.

Reklama

W teorii Korona nawet po tym meczu może być w strefie spadkowej, wystarczy, że Puszcza Niepołomice wygra swój mecz. W praktyce kielczanie zagrali tak, że Żubry mogą już drżeć, bo nawet ich korzystny wynik nie sprawi, że za tydzień, w bezpośredniej konfrontacji, będzie faworytem.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

fot. Newspix

Reklama
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

AbsurDB
0
Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
1
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
1
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
17
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”