Oficjalnie: Real Madryt z nowym sponsorem na pokładzie. Pierwszy taki przypadek w historii klubu

Arkadiusz Prosowski

02 lutego 2024, 14:37 • 1 min czytania

Reklama
Oficjalnie: Real Madryt z nowym sponsorem na pokładzie. Pierwszy taki przypadek w historii klubu

Potwierdzona została współpraca, o której spekulowano w mediach. Real Madryt zyskał nowego sponsora – firmę „HP”. 

Reklama

Real Madryt ostatnio enigmatycznie zapowiedział wielkie ogłoszenie. Teraz już oficjalnie wiadomo, o co chodziło. “Królewscy” podpisali historyczną dla siebie umowę z HP, międzynarodową firmą informatyczną. To pierwsza marka w całej historii klubu, która będzie miała swoje logo na rękawie koszulek każdej drużyny Realu. Współpraca między stronami potrwa do końca 2027 roku i będzie gwarantować klubowi 70 milionów euro za każdy sezon.

HP i Real Madryt to dwie kultowe globalne marki o wspólnej pasji do zachwycania fanów, zapewniania wyjątkowych wyników i wywierania pozytywnego wpływu na społeczności. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy współpracować z Realem Madryt i widzimy wiele ekscytujących możliwości wykorzystania mocy technologii i marki HP do tworzenia niesamowitych nowych doświadczeń dla fanów, jednocześnie wzmacniając społeczności, które dzielimy – zapowiedział Antonio Lucio, dyrektor HP ds. marketingu i spraw korporacyjnych.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot.Newspix

Arkadiusz Prosowski

Jako uważny obserwator futbolowej gorączki, oglądam mecze w całkowitym spokoju minimum do 80 minuty. Jestem wyznawcą kościoła pod wezwaniem Zinedine Zidane'a.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Jan Broda
23
Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

La Liga

Reklama
La Liga

Florentino Perez potwierdził. Jose Mourinho zostanie trenerem Realu

Braian Wilma
0
Florentino Perez potwierdził. Jose Mourinho zostanie trenerem Realu
La Liga

Barcelona złożyła ofertę za Rashforda. United traci cierpliwość

Maciej Piętak
1
Barcelona złożyła ofertę za Rashforda. United traci cierpliwość