Majecki wreszcie zagrał w AS Monaco i… spłatał figla Frankowskiemu

redakcja

Autor:redakcja

07 stycznia 2024, 17:57 • 1 min czytania

Reklama
Majecki wreszcie zagrał w AS Monaco i… spłatał figla Frankowskiemu

Długo musieliśmy czekać na ten moment, ale lepiej późno, niż wcale. Radosław Majecki rozegrał pierwsze spotkanie w barwach AS Monaco w tym sezonie i jesteśmy już pewni, że kupił sobie bilet do następnego. Nie dość bowiem, że jego drużyna wygrała w Pucharze Francji z RC Lens, to jeszcze polski bramkarz miał w tym ogromny udział.

Reklama

Wczoraj Marcin Bułka, dziś Radosław Majecki. Kolejny Polak między słupkami obronił rzuty karne, z czego trzeba się cieszyć. Akurat w przypadku tego drugiego ma to ogromne znaczenie, bo przecież mowa o rezerwowym golkiperze. Ale może do czasu? Dwie obronione jedenastki w konkursie rzutów karnych (aż dziewięć serii), obroniony groźny strzał Przemysława Frankowskiego i wyrzucenie z Pucharu Francji RC Lens to nie przelewki.

AS Monaco wygrywało 2:0, ale dało sobie strzelić dwa gole. Potem jednak potrafiło wrócić na zwycięskie tory w dużej mierze dzięki Majeckiemu, który w trakcie 90 minut odbił pięć strzałów. Jak debiutować w 2024 roku, to właśnie w ten sposób.

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank