Wygrana… w 52 minuty i bez straty gema. Iga Świątek rozniosła rywalkę

Kacper Marciniak

Opracowanie:Kacper Marciniak

03 czerwca 2023, 16:44 • 3 min czytania

Reklama
Wygrana… w 52 minuty i bez straty gema. Iga Świątek rozniosła rywalkę

Oczywiście najważniejsza wiadomość dnia jest taka, że Iga Świątek pokonała Xinyu Wang i awansowała do 4. rundy Roland Garros. Ale nie ukrywajmy: zwycięstwo z Chinką należało uznać za formalność. A to, co kluczowe – w kontekście całego turnieju – stało się być może poza kortem. Bo Polka nie natknie się już w singlowej drabince na Elenę Rybakinę, która wycofała się z rywalizacji.

Reklama

Rybakina swoją decyzję ogłosiła kilka godzin przed meczem Igi. Jak to określiła: przez całą noc nie mogła spać, miała gorączkę, była mocno przeziębiona. W takim stanie wyjście na kort w trzeciej rundzie turnieju byłoby co najmniej nierozsądne. Urodzonej w Moskwie tenisistce należy wyłącznie współczuć, ale nie ma co ukrywać, że na jej absencji może skorzystać właśnie Iga Świątek.

Nie ma bowiem drugiej tenisistki, która tak dobrze radzi sobie w starciach z Polką jak Rybakina. Na dodatek Kazaszka była ostatnio w naprawdę wysokiej formie – do French Open przystępowała jako świeżo upieczona triumfatorka prestiżowych zawodów w Rzymie. Wiele wskazywało, że na francuskiej ziemi będzie jedną z faworytek do końcowego triumfu.

Świątek mogła trafić na nią w półfinale turnieju, no ale właśnie: tak się już na pewno nie stanie. Do czwartej rundy bez gry awansowała Sara Sorribes.

Teraz Wang, a kto potem?

Oczywiście Iga musiała zapomnieć o Rybakinie (o ile w ogóle dotarła do niej ta informacja) i skupić się na meczu z Xinyu Wang. To dopiero 80. zawodniczka światowego rankingu, rówieśniczka Polki, która nigdy wcześniej nie znalazła się w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju. Patrząc na jej wyniki: nie może być też uważana za specjalistkę od mączki, znacznie lepiej zawsze radziła sobie na kortach twardych.

Reklama

Wang musiała być w tej sytuacji skazywana na pożarcie. Po prostu nic nie sprawiało, żebyśmy byli w stanie uwierzyć w jej możliwości pokonania Świątek. No i faktycznie: przebieg dzisiejszego meczu szybko potwierdził, że nie byliśmy w błędzie.

To był kompletnie pojedynek do „jednej bramki”. Chinka w żadnym momencie nie była w stanie zagrozić faworyzowanej rywalce. Przedłużać wymian. Zaskakiwać serwisem. Cokolwiek. Pierwszego seta przegrała w… 25 minut, nie urywając nawet gema. Drugi był nieco dłuższy, ale wciąż zdominowany przez naszą tenisistkę.

– Jestem zadowolona ze swojej gry. Byłam zdyscyplinowana, o wszystko zadbałam i zaprezentowałam dobrego tenisa. […] Czy miałam okazję zwiedzić Paryż? Było o to trudno, bo po Rzymie nie miałam wolnego dnia. Ale może pójdę na wycieczkę łódką. Choć jest obecnie bardzo wietrznie – opowiadała Polka w wywiadzie pomeczowym, odpowiadając na pytania nie tylko związane ze sportem.

Reklama

W kolejnej rundzie turnieju Iga zmierzy się albo z Łesią Curenko, albo z Biancą Andreescu. Szczególnie ta druga zawodniczka ma potencjał, aby pokazać w Paryżu dobrego tenisa. Spodziewajmy się zatem, że Polka będzie musiała się trochę bardziej napocić, niż miało to miejsce dzisiaj.

Iga Świątek – Xinyu Wang 6:0, 6:0

Fot. Newspix.pl

Kacper Marciniak

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Ustrzelił klub z rodzinnego miasta i świętował. Kibice byli wściekli

Maciej Bartkowiak
0
Ustrzelił klub z rodzinnego miasta i świętował. Kibice byli wściekli
Ekstraklasa

Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Mikołaj Duda
12
Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Tenis

Reklama