Reklama

Mokry: – Spadamy z Ekstraklasy, ale to nie kwestia tego meczu, tylko całego sezonu

Arek Dobruchowski

Autor:Arek Dobruchowski

01 maja 2023, 22:59 • 2 min czytania 2 komentarze

Miedź Legnica remisując w poniedziałek z Cracovią 1:1, straciła matematyczne szanse na utrzymanie w Ekstraklasie. Grzegorz Mokry po spotkaniu podkreślał, że spadek to nie kwestia tego meczu, ale całego sezonu. Ponadto, skrytykował swoich napastników i pochwalił 18-letniego Dawida Drachala.

Mokry: – Spadamy z Ekstraklasy, ale to nie kwestia tego meczu, tylko całego sezonu

Choć dzisiaj spadamy z ekstraklasy, ale to kwestia nie tego meczu, ale całego sezonu, który przeanalizujemy wnikliwie. Żałujemy straconych dwóch punktów, choć Cracovia też miała dobre sytuacje. Mieliśmy świadomość, z jaką drużyną się mierzymy – to czwarty zespół w ekstraklasie, jeśli chodzi o bilans na swoim boisku. Rywale częściej utrzymywali się przy piłce, ale my – zwłaszcza w pierwszej połowie – nie dopuszczaliśmy ich do okazji bramkowych. Prowadziliśmy 1:0 i mieliśmy bardzo dobrą sytuację na 2:0. Także przy stanie 1:1. Koldo mógł zdobyć bramkę i wtedy moglibyśmy się przynajmniej przez chwilę pocieszyć. Zespół dzisiaj pracował solidnie, żeby wywieźć więcej niż jeden punkt – podkreślał Mokry.

Miedź jako pierwsza wyszła na prowadzenie w tym meczu za sprawą 18-letniego Dawida Drachala, dla którego było to pierwsze trafienie w Ekstraklasie. – Oceniam występ Dawida Drachala pozytywnie, każdy taki mecz to dla niego duża nauka. Cieszy nas jego bramka, zachował zimną krew. Coraz lepiej gra w obronie, rośnie z meczu na mecz, ale oczywiście są jeszcze mankamenty. Musi wzmocnić się fizycznie – uważa trener Miedzi.

O zmarnowanych sytuacjach i skuteczności napastników. – Nasi napastnicy nie zdobyli w tym roku bramki z gry, wiemy że to by bardzo nam pomogło. Pamiętamy jak Henrqiuez strzelał jesienią, błyszczał też formą w okresie przygotowawczy, a teraz niestety brakuje skuteczności –zaznaczył.

Czytaj więcej o Ekstraklasie:

Reklama

Fot. Newspix

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

2 komentarze

Loading...