Gigantyczny skandal w Anglii. Właściciel West Hamu pod ostrzałem

Wojciech Piela

08 czerwca 2026, 23:40 • 3 min czytania 1

Reklama
Gigantyczny skandal w Anglii. Właściciel West Hamu pod ostrzałem

David Sullivan, największy udziałowiec West Hamu United, znalazł się w centrum poważnego skandalu. Brytyjskie media opublikowały śledztwo, w którym siedem kobiet oskarża 77-letniego biznesmena o wykorzystywanie swojej pozycji do kontaktów z młodymi modelkami o charakterze seksualnym na przestrzeni kilku dekad.

Reklama

Materiały przygotowane przez BBC w ramach programu „Panorama” oraz dziennik „The Times” opisują wydarzenia sięgające lat 80. i 90., kiedy Sullivan był właścicielem gazet „Daily Sport” i „Sunday Sport”, znanych z publikowania treści o charakterze erotycznym. Według relacji kobiet, które w chwili opisywanych zdarzeń miały od kilkunastu do dwudziestu kilku lat, miał on oferować pomoc w karierze modelingowej w zamian za kontakty seksualne.

Właściciel West Hamu pod ostrzałem. Gigantyczny skandal w Anglii

Wszystkie oskarżenia zostały stanowczo odrzucone przez samego Sullivana. Za pośrednictwem swoich przedstawicieli zapewnił, że zarzuty są całkowicie nieprawdziwe i nie mają odzwierciedlenia w faktach.

Śledztwo ujawniło również, że w przeszłości wobec biznesmena prowadzone były postępowania przez policję hrabstwa Essex oraz londyńską Metropolitan Police po zgłoszeniach składanych przez osiem kobiet. W 2008 roku Sullivan został zatrzymany pod zarzutem napaści seksualnej po zgłoszeniu złożonym przez 25-letnią kobietę, jednak żadna z tych spraw nie zakończyła się postawieniem mu zarzutów.

Dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje, według których Sullivan miał przyznać, że w latach 90. płacił za kontakty seksualne z dziewczyną, którą uważał za 16- lub 17-letnią. W tamtym czasie brytyjskie prawo nie zabraniało takich praktyk, jednak przepisy zostały zmienione w 2003 roku.

Reklama

Publikacja śledztwa zbiegła się z rezygnacją Sullivana z funkcji współprzewodniczącego West Hamu United oraz członka zarządu klubu i spółki zarządzającej. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że decyzja miała zapobiec destabilizacji klubu w obliczu publikacji historycznych oskarżeń. Sullivan nadal pozostaje jednak największym udziałowcem Młotów, posiadając 38,8 procent akcji.

Sprawą zainteresował się również nowo utworzony Niezależny Regulator Piłki Nożnej w Anglii (IFR), który zapowiedział pilne zbadanie, czy Sullivan nadal spełnia wymogi dotyczące uczciwości i wiarygodności właścicieli klubów piłkarskich.

Reklama

Śledztwo BBC i „The Times” zawiera relacje siedmiu kobiet, z których większość zdecydowała się zachować anonimowość. Jedna z nich twierdzi, że w 1999 roku Sullivan zaproponował jej zostanie jedną z jego „stałych dziewczyn” w zamian za rozwój kariery. Inne kobiety opisywały podobne sytuacje, twierdząc, że były zachęcane do kontaktów seksualnych w zamian za pracę lub wynagrodzenie.

Jedyną osobą, która zdecydowała się ujawnić swoją tożsamość, jest Sacha Wall. Kobieta twierdzi, że podczas spotkania w domu Sullivana w 1998 roku biznesmen proponował jej szczególną relację, a gdy odmówiła współżycia i chciała opuścić pomieszczenie, drzwi miały być zamknięte. Według jej relacji została wypuszczona dopiero po stanowczej reakcji.

Sam Sullivan określił decyzję o rezygnacji z funkcji w klubie jako bardzo bolesną i podkreślił, że żadne z przedstawionych zarzutów nie dotyczy jego ponad 30-letniej działalności w piłce nożnej. Zapowiedział również podjęcie kroków prawnych przeciwko publikacjom.

Cała sprawa wywołała ogromne poruszenie w Anglii i może mieć poważne konsekwencje zarówno dla samego Davida Sullivana, jak i dla przyszłości West Hamu United. Przypomnijmy, że w niedawno zakończonym sezonie Londyńczycy zajęli 18. miejsce w tabeli Premier League i spadli do Championship. Po raz pierwszy od 14 lat będą występowali na drugim poziomie rozgrywkowym.

Reklama

fot. Newspix

 

1 komentarz
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama