Marek Papszun samokrytyczny po meczu z Górnikiem. „To moja porażka”

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

16 września 2025, 08:45 • 3 min czytania 14

Reklama
Marek Papszun samokrytyczny po meczu z Górnikiem. „To moja porażka”

Marek Papszun skomentował przegraną Rakowa Częstochowa z Górnikiem Zabrze w meczu ósmej kolejki Ekstraklasy. Trener był rozczarowany grą swojego zespołu, szczególnie w pierwszej połowie. Szkoleniowiec przyznał, że drużyna jest w trudnym momencie.

Reklama

Gratulacje dla Górnika za zwycięstwo i dobry mecz. Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten wieczór i wszyscy byliśmy zaskoczeni słabą grą w pierwszej połowie, bo solidnie pracowaliśmy w tej przerwie, ale w ogóle tego nie było widać. W drugiej połowie było zdecydowanie lepiej, ale był problem z finalizacją. Trudno myśleć w ten sposób o zwycięstwie, kiedy musisz gonić wynik, a nie jesteś w stanie nawet wyrównać. To bardzo trudny moment, zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Teraz musimy się dźwignąć i wygrać z Legią – podsumował spotkanie Papszun na pomeczowej konferencji prasowej.

Raków Częstochowa – Górnik Zabrze 0:1. Marek Papszun: To moja porażka

Raków bardzo źle zaprezentował się w pierwszej połowie, co trenera bardzo zdziwiło.

Muszę obejrzeć na spokojnie ten mecz, bo pierwsza połowa była zadziwiająca, biorąc pod uwagę, że mieliśmy czas, który z naszej perspektywy dobrze wykorzystaliśmy, a nie było tego widać. To zastanawiające i musimy to zdiagnozować, porozmawiać z zawodnikami, poznać ich odczucia, z czego wynikało to, że w pierwszej połowie byliśmy tacy nijacy, ospali, powolni, bez energii i intensywności, choć założenia były zupełnie inne. Wydawać by się mogło, że to jakieś problemy fizyczne, natomiast w drugiej połowie nie było tego widać. Patrzyłem na pierwszą część meczu i mówię „coś jest z nami nie tak” – wyjaśnił szkoleniowiec.

Jaki w takim razie Papszun ma plan na poprawę wyników drużyny?

Reklama

Pomysł będzie ten sam, co zawsze, trzeba pracować, włożyć więcej wysiłku, my jako sztab i zawodnicy. Jeśli są cztery porażki w sześciu meczach, to znaczy, że jest tego za mało, że trzeba więcej. To musimy wcielić w życie. Oczywiście nic innego nie robimy codziennie, ale musimy się zastanowić, co się zadziało, że zagraliśmy na tak niskim poziomie – stwierdził trener.

51-latek zdjął też część odpowiedzialności za rezultat z zawodników.

Nie chcę zrzucać odpowiedzialności na zawodników, bo to ja ich deleguję na boisko i można by zapytać: to dlaczego trener wystawia zawodnika, który popełnia błędy? Dzisiaj trudno byłoby się z tym nie zgodzić, skoro są trzy zmiany w przerwie. To niezbyt dobrze świadczy o selekcji zawodników przez trenera. To kamyczek do mojego ogródka, mogłem wystawić takich zawodników, którzy błędów nie będą popełniać. Utożsamiam się z tą porażką. To nie porażka piłkarzy, tylko moja, bo być może nie powinien wystawiać graczy, którzy nie trenowali po przerwie na reprezentacje – przyznał szkoleniowiec.

Trener odniósł się też do pytania, czy moment, w którym obecnie znajduje się zespół jest najtrudniejszym w jego dotychczasowej karierze.

Reklama

To na pewno jeden z trudniejszych momentów. Ile było tych trudnych momentów do tej pory, jeden? Więc tak, to na pewno jeden z trudniejszych momentów, które przeżywam tutaj jako trener – stwierdził Marek Papszun.

WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOCHOWA:

Fot. Newspix

14 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

redakcja
17
Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”

Jan Broda
10
Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”
Ekstraklasa

Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…

Mikołaj Duda
5
Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…